KPR Gminy Kobierzyce rozpoczął sezon od wygranej w Kaliszu, choć zwycięstwo przyszło drużynie z trudem. Podopieczne Herlandera Silvy prowadziły do przerwy 18:12, ale w drugiej połowie miały ogromne problemy ze skutecznością. Gospodynie zdołały wrócić do gry i w 50. minucie przegrywały już tylko 21:22.
Końcówka należała jednak do Kobierek - zespół z Dolnego Śląska zaliczył serię dziewięciu bramek z rzędu, nie tracąc ani jednej i pewnie zamknął mecz. Najskuteczniejszą zawodniczką spotkania była Milana Shukal z dziewięcioma trafieniami.
"Nieskuteczność dawała nam się we znaki praktycznie przez cały mecz. Miałyśmy bardzo dużo dobrych sytuacji, ale nie potrafiłyśmy zamienić ich na bramki. W końcówce poprawiłyśmy skuteczność, bramkarki też zaczęły odbijać" - mówiła po meczu rozgrywająca Magdalena Drażyk.
Zagłębie bez problemów w Elblągu
Mistrzynie Polski z Lubina również wygrały swój pierwszy ligowy mecz w tym sezonie, rozbijając na wyjeździe Energę Start Elbląg 40:25. Dla zespołu Bożeny Karkut był to drugi mecz w rozgrywkach - pod koniec sierpnia Miedziowe przegrały w rzutach karnych Superpuchar Polski z PGE MKS El-volt Lublin, mimo wyrównania w ostatniej sekundzie czasu regulaminowego.
Obie drużyny mierzyły się już w tym sezonie - w sparingu podczas Kobierzyce International Handball Days beniaminek wygrał 26:21. Dobrze w bramce zaprezentowała się wówczas Marija Simić, a w ataku błyszczały Shukal, Wiktoria Kostuch oraz Zuzanna Zimnicka.
Silva: Jedziemy tam, żeby wygrać
Trener KPR-u nie ukrywa, że liczy na powtórzenie dobrego wyniku z okresu przygotowawczego, choć zdaje sobie sprawę z rangi rywala.
"Zagłębie to mistrz Polski i pozostanie nim do maja przyszłego roku. To najlepsza drużyna w Polsce. Zespół stracił co prawda Karolinę Kochaniak, ale zyskał dwie nowe zawodniczki na jej miejsce. Mają rozwiązania na każdej pozycji. To będzie twardy, wymagający mecz, zupełnie inny niż ten w okresie przygotowawczym. Jedziemy tam nie żeby rozegrać spotkanie, ale żeby je wygrać" - zapowiada Silva.
Portugalski szkoleniowiec zwraca uwagę na doświadczenie i spokój mistrzyń: "To zespół tak doświadczony i utytułowany, że to bierze górę w kluczowych momentach. Nie są mistrzyniami, dlatego że po prostu wygrywają mecze, ale dlatego, że są lepsze. Nawet kiedy nie idzie, pozostają spokojne, bo wiedzą, że będą potrafiły to zmienić".
Obie ekipy wierzą w swoje szanse
Rozgrywająca Kobierzyc, Milica Ignjatović, podkreśla, że kluczem do sukcesu będzie powtórzenie solidnej gry zespołowej z pierwszej kolejki: "Ten mecz był bardzo dobry w naszym wykonaniu, pokazałyśmy mocną obronę i to pozwoliło nam wygrać. Jeśli powtórzymy to w najbliższym meczu, będziemy walczyć o każdą piłkę, możemy znowu wygrać".
Z kolei Weronika Weber z Zagłębia Lubin spodziewa się zaciętego boju: "Z Kobierzycami znamy się bardzo dobrze i myślę, że w tym meczu będą decydować szczegóły. Jesteśmy dobrze przygotowane, solidnie przepracowałyśmy okres przygotowawczy, a po meczu sparingowym w Kobierzycach wyciągnęłyśmy odpowiednie wnioski".
Mecz drugiej kolejki LOTTO Superligi Kobiet między KGHM MKS Zagłębie Lubin a KPR Gminy Kobierzyce odbędzie się w sobotę 12 września o godzinie 15:00. Transmisja dostępna będzie na platformie emocje.tv.
Źródło: media.orlen-superliga.pl





