Znana twarz w roli głównej
PAUC zakończył miniony sezon na rozczarowującym dziewiątym miejscu - daleko od europejskich ambicji, z jakimi wchodził w rozgrywki. Na stanowisku trenera Érica Forêtsa zastąpił Eduard Fernandez, Hiszpan, który w Aix nie jest jednak zupełnie nową twarzą. W sezonie 2019-2020 pracował tam jako asystent Jérôme'a Fernandeza, a przez ostatnie cztery lata prowadził Cherbourg.
Powrót do znajomego miejsca ułatwił mu wejście w nową rolę. „Znałem już ten klub, więc integracja przebiegła sprawnie. Od razu poczułem się jak u siebie" - mówi z uśmiechem szkoleniowiec. Ale znajomość murów hali nie oznacza, że Fernandez zamierza kontynuować pracę poprzednika w starym stylu. „Staramy się budować własną tożsamość, zgodną z naszą wizją piłki ręcznej. Potrzebujemy trochę czasu, ale idziemy w dobrym kierunku" - zapowiada.
Filozofia gry: szybko, kombinacyjnie, skutecznie
Fernandez stawia na piłkę ręczną ofensywną - „bardzo taktyczną, z wieloma kombinacjami i wariantami" - ale nie zapomina o defensywie. Chce, by obrona aktywnie wymuszała straty rywala i błyskawicznie napędzała kontrataki. Całą swoją filozofię trener sprowadza do jednego zdania: „Zdobywać jak najwięcej łatwych bramek."
Top 6 jako cel minimum
Wprowadzenie fazy play-offów do Starligue rozbudziło apetyt wielu klubów i Aix nie zamierza pozostawać w tyle. „Będziemy starać się wejść do najlepszej szóstki. Wiemy, że to bardzo trudne" - przyznaje szczerze Fernandez, nie ukrywając jednak, że marzy o powrocie do europejskich pucharów. PAUC nie grał w europejskich rozgrywkach od sezonu 2022-2023 i czas to zmienić.
Kluczem do sukcesu będzie wyeliminowanie największej bolączki z poprzedniego sezonu - nieregularności wyników. Fernandez kładzie też duży nacisk na budowanie twierdzy we własnej hali. „Ważne, żeby u nas w domu grało się trudno. To my musimy rozgrzać naszą publiczność i stworzyć z nią coś wyjątkowego" - podkreśla szkoleniowiec.
Publiczność wróci, gdy przyjdą wyniki
Arena du Pays d'Aix przyciąga średnio około 3 000 kibiców na mecz, ale na ważniejsze spotkania frekwencja bywała rozczarowująca. Fernandez wierzy, że lepsze wyniki same przyciągną tłumy. Jak mówi stare przysłowie - apetyt rośnie w miarę jedzenia. W przypadku kibiców z Aix - w miarę wygrywania.
Źródło: handnews.fr




