Wielki powrót z wielkimi planami
Partizan Belgrad wraca do Ligi Mistrzów po 13 latach przerwy i od razu sygnalizuje, że nie gra o honor. Klub zatrudnił już latem kilku nowych zawodników, a jako szkoleniowca pozyskał uznanego hiszpańskiego trenera Raúla Gonzáleza, co samo w sobie jest sygnałem poważnych ambicji. Belgradzki klub chce liczyć się w europejskiej rywalizacji - i do realizacji tego celu szuka graczy z prawdziwą klasą.
Damgaard na celowniku Partizana
Według doniesień profilu Handballbase na Instagramie, Partizan ma być zainteresowany sprowadzeniem Michaela Damgaarda - i to z natychmiastowym skutkiem. To nazwisko robi wrażenie. Duńczyk to jeden z najbardziej rozpoznawalnych rzucających swojego pokolenia, który przez wiele lat błyszczał w barwach Magdeburga. W Bundeslidze strzelił ponad 1000 bramek, a z niemieckim klubem sięgnął dwukrotnie po Ligę Mistrzów i zdobył tytuł mistrza Niemiec.
Jeszcze bardziej imponuje jego dorobek reprezentacyjny. Damgaard świętował z Danią złoto olimpijskie, złoto mistrzostw świata oraz srebro mistrzostw Europy. Takie CV w serbskiej piłce ręcznej brzmiałoby jak legenda.
Trudny sezon w HØJ nie przekreślił kariery
Ostatni sezon Damgaard spędził w HØJ Håndbold i trudno uznać go za udany. Klub funkcjonował chaotycznie, brakowało spójności, odpowiednich partnerów do gry i właściwej chemii z trenerem. HØJ ostatecznie spadł z ligi, a kilku zawodników z dużymi nazwiskami - w tym Damgaard - nie sprostało oczekiwaniom. Jednak w takich warunkach nawet świetny gracz może wyglądać blado, co nie musi odzwierciedlać jego prawdziwego poziomu.
Partizan może tchnąć w niego nowe życie
Właśnie dlatego przeprowadzka do Belgradu mogłaby okazać się strzałem w dziesiątkę - dla obu stron. Pod wodzą Raúla Gonzáleza, w otoczeniu ambitnego projektu i w realiach Ligi Mistrzów, Damgaard mógłby odzyskać właściwe sobie miejsce na parkiecie. Jego groźny rzut z dystansu, doświadczenie i zdolność do decydowania o wyniku w kluczowych momentach to cechy, które robią różnicę właśnie na tym poziomie rozgrywek.
Choć Damgaard jest już w późniejszej fazie kariery, to co go wyróżnia - mentalność zwycięzcy i zimna krew pod presją - jest nie do przecenienia dla drużyny, która dopiero wraca do europejskiej elity.
Historyczny transfer?
Jeśli Partizan faktycznie sfinalizuje to wzmocnienie, nie będzie to jedynie ciekawy ruch na rynku transferowym. Sprowadzenie Damgaarda mogłoby stać się jednym z największych transferów w historii serbskiej piłki ręcznej - i wyraźnym sygnałem, że belgradzki klub wrócił do Ligi Mistrzów na serio.
Źródło: hbold.dk




