Powód tej decyzji jest prosty: w czołowych klubach nie było dla niej miejsca. Jak przyznała w rozmowie z magazynem „Se og Hør”, sytuacja kadrowa w duńskiej czołówce nie dawała jej złudzeń.
„Wiedziałam, że będzie trudno”
- Nie jest tajemnicą, że czołowe kluby w Danii były już wtedy dobrze obsadzone. Zdawałam sobie sprawę, że ciężko byłoby mi tam regularnie grać - powiedziała 34-letnia skrzydłowa.
Viborg HK okazało się celem dla Østergaard, która wróciła do duńskiej ligi po sześciu latach spędzonych za granicą.
Źródło: hbold.dk





