📣Reklama
Reklama
Aktualności

Oni opadali, a on wciąż był w powietrzu. 22 lata temu odszedł Jerzy Klempel

Autor: Mateusz Ludyga507 wyświetleń
Oni opadali, a on wciąż był w powietrzu. 22 lata temu odszedł Jerzy Klempel

28 maja 2004 roku zmarł Jerzy Klempel. Jeden z najwybitniejszych szczypiornistów w historii polskiego sportu. Legenda Śląska Wrocław, brązowy medalista igrzysk olimpijskich w Montrealu i rekordzista reprezentacji Polski w liczbie zdobytych bramek. W rocznicę śmierci przypominamy jego historię.

Reklama

Reklama

28 maja 2004 roku, we Wrocławiu, zmarł Jerzy Klempel. Miał 51 lat. Odszedł po ciężkiej chorobie. Dla polskiej piłki ręcznej był kimś więcej niż zawodnikiem. Był jej symbolem. Dziś mija 22. rocznica jego śmierci.

Nazywano go „Kukuś". Grał lewą ręką, dlatego ustawiał się po prawej stronie ataku. Mierzył 192 centymetry. Skakał wyżej niż inni i wisiał w powietrzu dłużej, niż pozwalała na to fizyka tamtych czasów.

Najlepiej opisała to jego żona, Barbara. „Obrońcy skakali razem z nim, aby go zablokować. Oni opadali, a on dalej był w powietrzu i dopiero wtedy rzucał" - wspominała.

Złote dziecko z Opola

Urodził się 23 kwietnia 1953 roku w Międzylesiu, niedaleko Świebodzina. Dorastał w Opolu. Tam zaczął grać w piłkę ręczną.

Talent pokazał wcześnie. Ligowy debiut w barwach Gwardii Opole zaliczył jako szesnastolatek. Od razu rzucił sześć bramek. Pisano o nim „złote dziecko Opola". To nie była przesada.

Jego pierwszy trener, Edward Hyla, mówił o nim prosto. „Jerzy Klempel był wybitnym talentem, zawodnikiem obdarzonym bardzo dobrymi warunkami fizycznymi, niezwykle skocznym i sprawnym".

Era Śląska Wrocław

W 1971 roku przeszedł do Śląska Wrocław. Tam spędził najważniejsze lata kariery. I tam zbudował legendę.

Ze Śląskiem zdobył osiem tytułów mistrza Polski. Siedem z nich z rzędu, w latach 1972-1978. Ósmy w 1982 roku. Do tego trzy Puchary Polski. Przez większość lat siedemdziesiątych Śląsk był synonimem polskiej piłki ręcznej, a Klempel jego największą gwiazdą.

Pięć razy został królem strzelców polskiej ligi. Jego znakiem firmowym był rzut z wyskoku. Mocny, precyzyjny, oddawany z siedmiu czy dziesięciu metrów. Bramkarze często byli wobec niego bezradni.

Bogdan Kowalczyk, bramkarz Śląska, nazwał go „samorodnym talentem z niezwykłymi predyspozycjami". Mówił o rzucie, który był „praktycznie nie do obrony".

Montreal 1976. Historyczny brąz

Z reprezentacją Polski przeżył najpiękniejszy moment polskiej piłki ręcznej. Igrzyska olimpijskie w Montrealu w 1976 roku.

Polska zdobyła wtedy brązowy medal. W meczu o trzecie miejsce pokonała RFN 21:18 po dogrywce. Po regulaminowym czasie było 17:17. To do dziś jedyny medal olimpijski polskich szczypiornistów.

Klempel zagrał we wszystkich meczach turnieju i rzucił w nim 23 bramki. Piętnaście z nich padło w spotkaniu z Tunezją, które później anulowano po wycofaniu się rywala. Ale jego rola w tej drużynie była nie do przecenienia.

Kapitan tamtej reprezentacji, Zygfryd Kuchta, powiedział, że dzięki Klempelowi „polska drużyna uzyskała zupełnie nową wartość".

Król strzelców wielkich turniejów

Montreal nie był jego jedynym wielkim występem. Na igrzyskach w Moskwie w 1980 roku Polska zajęła siódme miejsce. Klempel został za to królem strzelców całego turnieju olimpijskiego z dorobkiem 44 bramek.

Dwa lata wcześniej, na mistrzostwach świata w 1978 roku, też był najskuteczniejszy. Rzucił 47 bramek.

W 1982 roku w RFN sięgnął po kolejny medal. Polska zdobyła brąz mistrzostw świata, pierwszy w historii. W meczu o trzecie miejsce pokonała Danię 23:22. Klempel rzucił w tym spotkaniu siedem bramek.

W reprezentacji Polski rozegrał ponad 220 oficjalnych meczów. Liczba jego bramek robi wrażenie do dziś. Źródła podają od 1170 do 1237 trafień. Jedno jest pewne. To rekord wszech czasów reprezentacji Polski.

Niemiecki rozdział

W 1982 roku wyjechał do RFN. Został zawodnikiem Frisch Auf Göppingen. Grał tam dziewięć sezonów, do 1991 roku.

W Bundeslidze był gwiazdą. Trzy razy z rzędu został królem strzelców ligi, w latach 1986, 1987 i 1988. Jako pierwszy w jej historii. W jednym meczu, w 1983 roku, rzucił 19 bramek. Ten rekord przetrwał około ćwierć wieku.

Łącznie w Bundeslidze rozegrał 153 mecze i zdobył 1189 bramek. To prawie osiem trafień na spotkanie.

Człowiek, nie tylko zawodnik

Miał w sobie spokój i poczucie humoru. Krążą o nim anegdoty.

W 1975 roku w Alicante trener miał do niego pretensje o słabą grę. Klempel odpowiedział na boisku. Zdobył osiem bramek z rzędu, po czym zapytał: „panie trenerze, wystarczy?". Polska wygrała 22:15.

Był optymistą. Także wtedy, gdy choroba nie dawała za wygraną. Wspominają go jako kochającego męża, dobrego ojca i przyzwoitego człowieka. Twardego na boisku, ale nielubiącego brutalności.

Powrót do Wrocławia

Po zakończeniu kariery wrócił do Śląska Wrocław. Tym razem jako trener. W 1997 roku poprowadził klub do mistrzostwa Polski. To ostatni taki tytuł w historii wrocławskiego klubu.

Pamięć

Jerzy Klempel zmarł 28 maja 2004 roku. Został pochowany w Opolu, mieście swojej młodości.

Pamięć o nim przetrwała. Od 2004 roku rozgrywany jest memoriał jego imienia. W 2013 roku jego imię otrzymała sala sportowa w rodzinnym Międzylesiu. W 2008 roku znalazł się w „siódemce 90-lecia polskiej piłki ręcznej" na pozycji prawego rozgrywającego.

Dla kibiców Śląska Wrocław pozostaje legendą. Dla polskiej piłki ręcznej jednym z największych nazwisk w jej historii.

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Reklama

Polecane
Ładowanie...
📬

Bądź na bieżąco z piłką ręczną

Najważniejsze newsy ze świata polskiej i europejskiej piłki ręcznej, raz w tygodniu prosto na Twoją skrzynkę.

Zero spamu, możesz zrezygnować w każdej chwili.

🔥

Najpopularniejsze ostatnio

Najczęściej czytane w ciągu ostatnich 3 dni