Obling zamknął bramkę w decydującym momencie
Oba kluby przystępowały do tego meczu po porażkach w pierwszej kolejce, więc stawka była wysoka dla obu stron. Początkowo to gospodarze narzucali tempo - napędzani przez Edwina Aspenbäcka, Löwen grali szybko i skutecznie, wychodząc na prowadzenie 7:5, a przez chwilę wiedli nawet trzema golami. Gummersbach przez kilka minut nie potrafiło zdobyć bramki, a liczba błędów technicznych zmusiła trenera Guðjóna Valura Sigurðssona do wczesnej przerwy na żądanie.
Przełom nastąpił w ostatnich dziesięciu minutach przed przerwą. To wtedy Obling zaczął odgrywać główną rolę w tym meczu - kolejne ataki Löwen kończyły się albo jego paradą, albo strzałem obok bramki. Gummersbach wyprostowało grę, zredukowało błędy i przy stanie 12:12 przechwyciło kontrolę nad meczem. Na przerwę goście schodzili z wynikiem 14:12. Sam Aron Seesing po meczu przyznał wprost: „Zabiła nas ta faza między 20. a 30. minutą, kiedy Obling zamknął bramkę, a my strzeliliśmy obok cztery, pięć razy".
Schluroff i Roganovic nie do zatrzymania
Gummersbach dobrze weszło też w drugą połowę i szybko odskoczyło na trzy bramki. Löwen kilkukrotnie zbliżali się na jedną bramkę - między innymi przy wyniku 23:24 - jednak wyrównać już nie zdołali. Za każdym razem goście znajdowali odpowiedź, najczęściej za sprawą Miro Schluroff lub Nikoli Roganovicia. Obaj zakończyli mecz z dorobkiem po dziewięciu bramek, przy czym Roganović dwukrotnie trafił z rzutu karnego.
Pod koniec spotkania czerwoną kartką ukarany został kapitan VfL, Ellidi Snaer Vidarsson. Löwen od razu skorzystali z rzutu karnego, ale Obling obronił i tę próbę. Po tym zdarzeniu Gummersbach pewnie domknęło mecz, wygrywając ostatecznie bardzo przekonująco 31:26.
Zwycięstwo mimo licznych nieobecności
Warto podkreślić, że VfL wygrało pomimo absencji kilku ważnych zawodników, w tym Toma Kieślera i Alexandra Duschebaeva. Po meczu zadowolony Obling nie krył radości: „Te punkty smakują naprawdę, naprawdę dobrze. Chłopaki ustawili fantastyczną obronę".
W obozie Löwen dominowało rozczarowanie. Seesing podsumował krótko: „Bardzo gorzko, bo uważam, że po prostu nie musiało tak być".
Tabela i kolejne mecze
Po tym zwycięstwie VfL Gummersbach awansowało na 10. miejsce w tabeli z dorobkiem 2:2 punktów. Rhein-Neckar Löwen po dwóch porażkach mają na koncie 0:4 punktów i zajmują ostatnie, 18. miejsce w ligowej tabeli.
Oba zespoły wracają do rywalizacji już w sobotę, 5 września 2026 roku o godz. 20:00. Löwen zmierzą się na wyjeździe z Bergisches HC, natomiast Gummersbach podejmie u siebie MT Melsungen.
Statystyki meczu
Rhein-Neckar Löwen - VfL Gummersbach 26:31 (12:14)
- Rhein-Neckar Löwen: Späth (11 parad), Jensen; Aspenbäck 6, Seesing 6, Nothdurft 4, Kohlbacher 3, Timmermeister 2, Mahé 2, Thrastarson 1, Steinhauser 1, Lassen 1
- VfL Gummersbach: Obling (14 parad), Biosca; Roganović 9 (2/2 z 7m), Schluroff 9, Smits 5, Horzen 4, Blohme 1, Hallbäck 1, Vidarsson 1
- Najlepsi zawodnicy: Aron Seesing (HPI 97) / Miro Schluroff (HPI 90)
Źródło: opel-hbl.de





