Nîmes odwraca wynik w Chartres
Spotkanie w Chartres od początku toczyło się w bardzo szybkim tempie - w ciągu pierwszych pięciu minut padło 11 bramek. USAM Nîmes postawiło na szybką grę, a wprowadzony na boisko Lou Derisbourg sprawiał dużo kłopotów obrońcom gospodarzy. Przy prowadzeniu gości trzema bramkami (10:13, 16. minuta) pierwszą przerwę na żądanie wziął trener Chartres Thierry Anti.
Do przerwy Nîmes utrzymało przewagę i schodziło do szatni przy prowadzeniu 17:15.
Rozstrzygnięcie w ostatnich sekundach
Po zmianie stron Nîmes prowadziło nawet czterema bramkami. Chartres odrobiło jednak straty - Mehdi Harbaoui poprowadził gospodarzy do wyrównania, a po przechwycie Paula Gourdela miejscowi wyszli na prowadzenie (27:26, 46. minuta).
W końcówce Chartres dwukrotnie straciło piłkę za grę pasywną, co pozwoliło Nîmes znów objąć prowadzenie. Na pięć minut przed końcem Thierry Anti ponownie poprosił o czas. Zespół trenera Guillaume'a Sauriny miał jeszcze piłkę na dwubramkowe prowadzenie, ale Yohan Gibelin nie trafił w bramkę i Chartres doprowadziło do wyrównania. Gibelin naprawił swój błąd w ostatnich sekundach - mocnym rzutem z dziewiątego metra zapewnił gościom wygraną. Wynik końcowy: 32:33 dla Nîmes.
Caen odrabia straty w Sélestat
W Sélestat gospodarze prowadzili trzema bramkami na kwadrans przed końcem (18:15, 45. minuta), po czym Caen zaczęło odrabiać straty. Kluczową postacią końcówki był bramkarz gości Milos Mocević, który obronił 17 rzutów (41 procent skuteczności).
Sélestat mogło jeszcze wyrównać, ale Pedro Portela nie wykorzystał rzutu karnego na 10 sekund przed końcową syreną. Caen wywiozło z Alzacji dwa punkty po zwycięstwie 26:24.
Źródło: handnews.fr





