O Gatañal, jedna z najsłynniejszych aren hiszpańskiej piłki ręcznej, była świadkiem prawdziwego thrillera. IRUDEK Bidasoa Irun wygrał z Frigoríficos del Morrazo 33:32 po niezwykłym golu Maria Nevado, który trafił do siatki prosto z autu, gdy na tablicy wyników pozostawała... jedna sekunda.
Lewoskrzydłowy nie tylko przypieczętował zwycięstwo w tak spektakularny sposób, ale rozegrał w ogóle najlepszy mecz w dotychczasowej karierze w Liga ASOBAL, zdobywając łącznie 13 bramek. To drugie zwycięstwo ekipy prowadzonej przez Álexa Mozasa w tym sezonie.
Prowadzenie zmarnowane, potem odrobione
Zespół z Irun świetnie rozpoczął spotkanie i do przerwy prowadził 12:7. Goście prezentowali się pewnie i wszystko wskazywało na to, że powtórzą dobry występ z pierwszej kolejki, kiedy wygrali u siebie w Artaleku.
Frigoríficos del Morrazo, znany z charakteru i waleczności, nie zamierzał się jednak poddać. Zaraz po zmianie stron gospodarze zaczęli gonić wynik i zdołali wyjść na prowadzenie. Od tego momentu rozpoczęła się wyrównana wymiana ciosów.
Dramatyczna końcówka
Na dziesięć minut przed końcem był remis. W końcówce kluczową rolę odgrywały przewagi i osłabienia numeryczne oraz świetne interwencje bramkarza Davida Faílde. Bidasoa Irun wyszedł na prowadzenie po golu z rzutu karnego, ale Frigoríficos doprowadził do wyrównania na trzy sekundy przed końcem.
Wydawało się, że mecz zakończy się podziałem punktów. Wtedy jednak Mario Nevado wymyślił coś, co przejdzie do historii tej kolejki - zdobył gola bezpośrednio z autu w ostatniej sekundzie meczu, dając zwycięstwo gościom.
Valladolid jedynym niepokonanym zespołem
W drugim sobotnim spotkaniu Recoletas Salud At. Valladolid nie dał szans drużynie Tubos Aranda Villa de Aranda, wygrywając pewnie 34:26. "Niebiescy Gladiatorzy" pozostają jedynym niepokonanym zespołem ligi po dwóch kolejkach.
Przed meczem Alejandro Díaz, jedna z największych gwiazd ligi, odebrał nagrodę za najładniejszego gola sezonu 25/26. Później jego zespół pokazał, że ma ambicje, by walczyć o najwyższe cele w tym sezonie.
Gospodarze rewelacyjnie rozpoczęli spotkanie, wygrywając pierwszych kilka minut 4:1. Ta przewaga okazała się kluczowa. Zespół z Arandy próbował szukać rozwiązań, wykorzystując rotację składu, ale Valladolid prezentował się solidnie w obronie i skutecznie atakował z linii.
Goście próbowali wrócić do gry na początku drugiej połowy, ale gospodarze szybko przywrócili spokój. Wyśmienite występy bramkarzy Mahmouda Abdelazize i Benedeka Lazslo Nagya - tego drugiego w pierwszym meczu po powrocie do zespołu - zapewniły kolejne zwycięstwo ekipie z Huerta del Rey.
Źródło: asobal.es





