Nielsen nie do przebicia
Niemcy mieli spore problemy już od pierwszych minut. W ataku brakowało skutecznych wejść w dobre pozycje rzutowe, a w obronie zbyt wolno reagowali na błyskawiczne kontry gospodarzy. Kluczową postacią Danii był bramkarz Nielsen, który wielokrotnie gasił niemieckie akcje i napędzał szybkie kontrataki Duńczyków - często wykańczane do pustej bramki, gdy Niemcy grali w ustawieniu siedem przeciwko sześciu.
Alfred Gislason już od początku stawiał na grę bez bramkarza w ataku, wystawiając pole zamiast Andreasa Wolffa. Ten odważny pomysł wymagał jednak dużej dyscypliny, której Niemcom wyraźnie brakowało. Po każdej straconej piłce Duńczycy bezlitośnie karowali przeciwnika. Na przerwę Niemcy schodzili z ośmiobramkową stratą.
Lepsza druga połowa, ale za mało
Po zmianie stron DHB-Team zaprezentował zupełnie inne oblicze. Niemcy ustabilizowali defensywę i pod wodzą rozgrywającego Juriego Knorra systematycznie odrabiali straty, zbliżając się na trzy bramki - do wyniku 24:27 w 48. minucie. Ciekawostką był debiut lewoskrzydłowego Vincenta Büchnera z ThSV Eisenach, który szybko wpisał się na listę strzelców. Jednak w kluczowym momencie Niemcy znów popełnili za dużo błędów i Dania odskoczyła na bezpieczną przewagę.
- W decydującej fazie znowu zrobiliśmy o jeden, dwa błędy za dużo - przyznał po meczu bramkarz David Späth w rozmowie z ProSieben. Gislason dostrzegał co prawda pozytywne sygnały, ale nie ukrywał rozczarowania: - Mieliśmy zdecydowanie za dużo niecelnych rzutów.
Dziesiąta porażka i cień mundialu
Ostatnie zwycięstwo Niemców nad Danią miało miejsce ponad dekadę temu. W lutym tego roku Duńczycy sięgnęli po tytuł mistrza Europy właśnie kosztem DHB-Team, pokonując ich 34:27. Niedzielny mecz był już 114. starciem tych dwóch wielkich piłkarskich potęg Europy.
Przed spotkaniem Gislason zapowiadał, że mimo towarzyskiego charakteru obie drużyny dadzą z siebie wszystko. Trener nie chciał natomiast odnosić się do pytań o swoją przyszłość - jego kontrakt wygasa w 2027 roku i temat negocjacji stale powraca w mediach.
- Kolejny mecz z Danią odbędzie się w niedzielę - będzie to już 114. pojedynek obu reprezentacji
- Debiut w kadrze zaliczył Vincent Büchner z ThSV Eisenach
- Niemcy gospodarzami mistrzostw świata za osiem miesięcy
- Ostatnia wygrana DHB-Team z Danią - ponad 10 lat temu
Wynik i przebieg spotkania to zimny prysznic dla niemieckiego środowiska piłkarskiego. Do domowego mundialu zostało osiem miesięcy i Niemcy mają przed sobą jeszcze sporo pracy, jeśli chcą realnie liczyć się w walce o medale.
Źródło: daikin-hbl.de





