W pierwszym meczu, zwłaszcza w pierwszej połowie, kaliszanie prowadzili z Olympiakosem wyrównaną rywalizację.
Kapitan liczy na kaliską publiczność
Dawid Fedeńczak, skrzydłowy i kapitan zespołu, liczy na wsparcie kibiców. - Przy naszej wspaniałej publiczności wszystko jest możliwe. Pokazaliśmy, że w pierwszej połowie potrafimy grać z Olympiakosem jak równy z równym. Dlaczego więc nie mielibyśmy odrobić sześciu bramek, szczególnie przed własnymi kibicami? - mówi kapitan Netland MKS-u.
Odrobiona strata w meczu z Głogowem
W ostatnim meczu LOTTO Superligi kaliszanie pokonali KGHM Chrobry Głogów 29:28. W pierwszej połowie przegrywali już czterema bramkami, a do przerwy 12:14. W drugiej połowie odrobili straty i wyszli na czterobramkowe prowadzenie. Dziewięć goli zdobył Mateusz Chabior.
Chabior uważa, że postawa z meczu z Głogowem daje nadzieję przed rewanżem. - Nie wiem, czy Głogów jest słabszą drużyną od Olympiakosu. Skoro jednak potrafiliśmy dzisiaj odrobić cztery bramki straty z pierwszej połowy i w drugiej wyjść na czterobramkowe prowadzenie, to myślę, że sprawa awansu wciąż jest otwarta. Zrobimy wszystko, żeby tak właśnie było - deklaruje Chabior.
Źródło: orlen-superliga.pl





