Nowy start po trudnych latach
Dominik Máthé podpisał z Ohridem kontrakt z opcją przedłużenia na kolejny sezon. Po latach spędzonych w Norwegii chciał spróbować sił w nowym kraju. „Trener Boris Rojević powiedział mi, że chce przywrócić mnie na najwyższy poziom, taki jak przed kontuzjami. Daje mi dużo minut i dużo zaufania” - przyznał Węgier.
Bałkany kontra Skandynawia
Zawodnik zwrócił uwagę na wyraźne różnice w podejściu do treningów. W Norwegii kładziono duży nacisk na pracę siłową i inaczej planowano zajęcia. W Ochrydzie przygotowania przedsezonowe obfitowały w mecze - drużyna rozgrywała nawet trzy lub cztery spotkania tygodniowo. Zdaniem Máthégo adaptacja zajęła mu trochę czasu, ale teraz czuje się już dobrze wdrożony.
Sporą różnicę widzi też w atmosferze na trybunach. „Kibice tutaj żyją każdą chwilą meczu. W Skandynawii tej pasji nie ma. Mecze z Eurofarm Pelisterem czy Vardarem to spotkania, które naprawdę przyjemnie się rozgrywa” - mówił rozgrywający.
Walka o mistrzostwo Macedonii
Ohrid chce zająć pierwsze lub drugie miejsce i walczyć o mistrzostwo, a zdobyte punkty drużyny przenoszą do fazy play-off. Máthé przyznaje, że Vardar jest w tej chwili nieznacznie mocniejszy, ale zaznacza, że wszystkie cztery czołowe drużyny - w tym RK Alkaloid - mają szanse na tytuł. „Wszystko rozstrzygnie się pewnie w maju. Przed nami jeszcze wiele meczów” - ocenił.
Kolana i powrót do formy
Máthé przeszedł trzy operacje kolana, które na kilka lat wyhamowały jego karierę. Dziś czuje się dobrze i regularnie gra od około dwóch lat. Klub i trener rozumieją jego sytuację - w meczach kontrolowanych oszczędzają go, w kluczowych spotkaniach mogą liczyć na niego przez długi czas. „Po trzech zabiegach zawsze będę musiał pewne rzeczy kontrolować, ale jestem szczęśliwy, że w ogóle mogę grać i pokazywać, na co mnie stać” - powiedział.
Reprezentacja Węgier poczeka
Máthé przyznał, że miał pewne problemy z poprzednim selekcjonerem, który nie jest już trenerem kadry. Nie wie, czy nowy szkoleniowiec będzie na niego liczyć. Węgry nie zakwalifikowały się na mistrzostwa świata, więc kolejne ważne mecze dla reprezentacji to kwalifikacje do mistrzostw Europy w listopadzie. Zawodnik zaznaczył, że w tej chwili priorytetem jest dla niego Ohrid. „Jeśli trener mnie powoła, zobaczymy, co będzie możliwe” - zakończył Dominik Máthé.
Źródło: handball-planet.com





