Klub z Hesji postawił na specjalistyczną podłogę od producenta Gerflor, wyposażoną w amortyzującą konstrukcję podkładową. Nowa nawierzchnia to nie tylko kwestia komfortu zawodników - ma szereg praktycznych zalet. Jest modułowa, co oznacza szybszy montaż i demontaż, łatwiejsze przechowywanie, a linie boiskowe zostały na niej trwale namalowane fabrycznie.
Inwestycja na lata
Zakup ma też wymiar strategiczny. Od sezonu 2027/28 MT Melsungen przeprowadzi się do nowej Probonio-Arena i podłoga trafi wraz z klubem na nowy obiekt. Właśnie dlatego spółka zarządzająca areną współfinansowała ten zakup.
Andreas Mohr, rzecznik zarządu MT Melsungen, nie kryje zadowolenia z decyzji: „Patrząc również w przyszłość, zakup nowej nawierzchni był zarówno konieczny, jak i ważny. Wielkie podziękowania dla osób odpowiedzialnych za Probonio-Arena, które wsparły nas w tej inwestycji" - powiedział.
Sigrist nie może się doczekać
Na inaugurację nowej podłogi przed własną publicznością szczególnie czeka szwajcarski nabytek klubu, rozgrywający Luca Sigrist: „Jestem niesamowicie podekscytowany - szczególnie na myśl o kibicach i atmosferze w hali" - przyznał.
Trudny start sezonu
MT Melsungen potrzebuje domowego zwycięstwa po nieudanym otwarciu sezonu. W pierwszej kolejce Bundesligi klub przegrał z Füchse Berlin 31:33, a rywalem w tamtym meczu był między innymi Mathias Gidsel, który ustanowił przy okazji historyczny rekord. Teraz Melsungen liczy na rewanż - tyle że przed własną publicznością i przeciwko Frisch Auf Göppingen. W lutym w tym samym Rothenbach-Halle wygrali z tym rywalem aż 31:23, więc historia jest po ich stronie.
Źródło: hbold.dk





