Turniej w Rumunii zbliża się ku końcowi. Po niemal dwóch tygodniach zmagań polska młodzieżówka poznała swojego ostatniego rywala na tych mistrzostwach - w niedzielę 19 lipca zagra o siedemnastą lokatę. Wcześniej jednak drużyna prowadzona przez Mariusza Jurasika musiała uporać się z Macedonią Północną w fazie decydującej o miejscach 17-24.
Macedonia lepiej rozpoczęła, Polska szybko odpowiedziała
Początek spotkania należał do rywali, którzy szybko wyszli na dwubramkowe prowadzenie. Reakcja naszych zawodników była jednak błyskawiczna - seria trzech trafień z rzędu odwróciła losy pojedynku na 3:2 dla Biało-Czerwonych. Gra toczyła się zmiennym rytmem, a Macedonia zdołała ponownie przejąć kontrolę i zwiększyć dystans do czterech goli (8:4). Reprezentanci Polski nie dali się jednak zdystansować i po piętnastu minutach wyrównali stan rywalizacji na 8:8.
Dalszy przebieg pierwszej połowy to niezwykle wyrównana wymiana ciosów. Żadna ze stron nie potrafiła uciec na bezpieczną przewagę, a każde trafienie było natychmiast odpowiadane przez przeciwnika. Do szatni z jednobramkowym prowadzeniem 16:15 zeszli Macedończycy. W polskich szeregach wyróżniał się bramkarz Kacper Kaleta, ofensywę ciągnęli zaś Jakub Trzaskowski, Jakub Kalata oraz Mateusz Lenckowski. Jeszcze przed przerwą drużyna Jurasika straciła jednak Daniela Wisińskiego, który zobaczył czerwoną kartkę.
Dwa osłabienia, ale nie było mowy o poddaniu
Druga odsłona to kontynuacja wyrównanego scenariusza. Macedonia utrzymywała się przy minimalnym prowadzeniu, lecz Polacy konsekwentnie odpowiadali trafieniem za trafienie. Na kwadrans przed końcem regulaminowego czasu tablica wskazywała remis 22:22. Wówczas przyszedł kolejny cios dla naszej kadry - drugą czerwoną kartkę, tym razem dla dobrze grającego Lenckowskiego, pokazał arbiter.
Mimo gry w podwójnym osłabieniu kadra U-20 nie zamierzała się poddawać. Ciężar ofensywy przejął na siebie Trzaskowski, który skutecznie atakował macedońską obronę. W 50. minucie było 24:24, napięcie rosło z każdą sekundą. Wydawało się, że Biało-Czerwoni przechylą szalę zwycięstwa na swoją stronę, gdy odskoczyli na trzy bramki (28:25), ale Macedonia w dramatycznych okolicznościach zdołała doprowadzić do remisu 28:28 w ostatnich sekundach.
Nerwy ze stali w rzutach karnych
Podobnie jak dzień wcześniej, o wyniku zadecydowała seria rzutów karnych. Zawodnicy prowadzeni przez Jurasika pokazali wyjątkowy spokój i skuteczność, wykorzystując wszystkie swoje próby. Końcowy rezultat 5:4 w karnych dał awans do meczu o siedemnaste miejsce.
W niedzielę Polska zmierzy się z lepszym z pary Serbia - Łotwa. Dokładny terminarz zostanie wkrótce opublikowany przez Europejską Federację Piłki Ręcznej. Wszystkie pojedynki mistrzostów dostępne są na żywo w platformie EHF TV.
Polska - Macedonia Północna 28:28 k. 5:4 (15:16)
Skład Polski: Burzawa, Kaleta - Lewandowski, Witczak 1, Czertowicz 3, Lenckowski 5, Kalata 4, Wisiński 1, Skierka, Stawicki 1, Siuda 5, Latosiński 2, Bieniek, Trzaskowski 7, Rugała 1, Cebulski 3.
Źródło: orlen-superliga.pl





