Rozstanie na boisku to jedno, ale przyjaźń to zupełnie inna historia. Lasse Ludwig przyznał w rozmowie z handball-world.news, że z Dejanem Milosavljevem piszą do siebie bardzo często - i to nie tylko w sprawach zawodowych.
Wzajemne wsparcie mimo odległości
Milosavljev śledzi uważnie wyniki swojego dawnego klubu. Po zwycięstwie Füchse nad Stuttgartem wysłał gratulacje, a gdy Ludwig błysnął szczególnie dobrą postawą w meczu z Magdeburgiem, Serb nie omieszkał pogratulować mu osobiście. W drugą stronę - Ludwig regularnie pyta dawnego partnera o nowe życie w Polsce.
„Naprawdę dużo do siebie piszemy" - zdradził Ludwig.
Od rywalizacji do przyjaźni
Przez kilka lat Milosavljev był niekwestionowanym numerem jeden w bramce Füchse, a Ludwig musiał cierpliwie czekać na swoją szansę. Doświadczony Serb od początku wspierał jednak młodszego kolegę i publicznie podkreślał, że ten ma wszelkie predyspozycje, by zostać czołowym bramkarzem. Teraz role się odwróciły - Ludwig stopniowo przejmuje odpowiedzialność w Berlinie, ale nadal chętnie sięga po radę do swojego poprzednika.
Rozmowy dotyczą przede wszystkim piłki ręcznej, ale jak przyznaje Ludwig, relacja zdążyła już wyjść daleko poza ramy czysto zawodowej znajomości. Dziś obaj potrafią rozmawiać również o sprawach prywatnych - co najlepiej świadczy o tym, że z partnerów boiskowych stali się prawdziwymi przyjaciółmi.
Źródło: hbold.dk





