Wunderino Arena w Kilonii huczała przez całe spotkanie, a kibice obejrzeli prawdziwe święto szczypiorniaka. Przez większość meczu to THW Kiel dyktował warunki gry. Po pierwszej połowie gospodarze prowadzili 18:14, co dawało im solidną zaliczkę przed końcową częścią rywalizacji.
Flensburg odrabia straty w końcówce
Wydawało się, że Kiel pewnie zmierza po zwycięstwo, jednak ostatnie piętnaście minut należało do SG Flensburg-Handewitt. Goście stopniowo odrabiali straty, by w dramatycznej końcówce wyrwać remis i wywieźć z Kilonii cenny punkt. Zadecydowała skuteczna gra Flensburga w ataku.
Minne znów błyszczy
Bohaterem strony flensburskiej był po raz kolejny Aymeric Minne. Francuski rozgrywający zdobył 7 bramek, potwierdzając znakomitą adaptację do realiów Bundesligi po transferze z Nantes. To nie pierwszy tak dobry mecz tego zawodnika - w poprzedniej kolejce Minne wpakował do siatki aż 10 goli w starciu z Hamburgiem.
Francuz zgromadził już łącznie 43 trafienia w tym sezonie, co plasuje go w top 15 strzelców całej Bundesligi. Po stronie kilońskiej wyróżnił się słoweński nabytek Domen Makuc, który zapisał na swoim koncie aż 9 bramek.
Obaj liderzy wciąż niepokonani
Po sześciu kolejkach Bundesligi zarówno Kiel, jak i Flensburg pozostają niepokonane i wspólnie dzierżą fotel lidera rozgrywek.
Źródło: handnews.fr





