Spotkanie w Opolu było pierwszym krokiem Polaków w drodze do turnieju finałowego mistrzostw Europy 2028, który odbędzie się w styczniu 2028 roku w Hiszpanii, Portugalii i Szwajcarii. Z grupy szóstej kwalifikacji bezpośredni awans wywalczą dwa czołowe zespoły. Na turniej pojadą też cztery najlepsze drużyny z trzecich miejsc.
Mocny start gospodarzy
Polacy od początku narzucili swoje warunki. Andrzej Widomski, Piotr Jędraszczyk i Maciej Gębala zdobyli bramki w szybkiej serii, a Marcel Jastrzębski pewnie bronił. Gospodarze prowadzili 4:0, a pierwszego gola dla gości zdobył dopiero w dziewiątej minucie Endijs Kusners.
Łotysze próbowali nawiązać walkę, ale Polacy utrzymywali pięciobramkową przewagę. W 18. minucie Dawid Dawydzik wywalczył rzut karny, a Filip Michałowicz zamienił „siódemkę” na gola i podwyższył na 11:5. W 20. minucie gospodarze prowadzili już siedmioma bramkami. Selekcjoner rotował składem, na parkiecie pojawiali się zmiennicy: Paweł Paterek, Wiktor Tomczak, Ariel Pietrasik i Wiktor Jankowski.
Do przerwy 21:11
Na 15 sekund przed końcem pierwszej połowy Jota Gonzalez poprosił o czas. W ostatniej akcji przed przerwą Dawydzik ponownie wywalczył rzut karny, a Michałowicz znów go wykorzystał. Do szatni Biało-Czerwoni schodzili przy prowadzeniu 21:11. Trzy bramki zdobył w meczu Piotr Mielczarski.
Rotacja w drugiej połowie
Po zmianie stron selekcjoner sprawdzał kolejne ustawienia. Na parkiecie pojawili się m.in. Daszek, Tomczak, Jankowski, Pietrasik, Paterek i Jarosiewicz, a w bramce szansę dostał Kacper Zembrzycki. Największa przewaga Polaków wynosiła 13 bramek (28:15).
Po 29. golu Polacy przez blisko siedem minut nie potrafili pokonać łotewskiego bramkarza. Przestój przerwał Pietrasik w 51. minucie. Michałowicz skończył mecz z ośmioma golami i tym samym podwoił swój dotychczasowy dorobek w reprezentacji.
Protokół meczu
Polska 33:24 Łotwa (21:11)
Bramki dla Polski: Michałowicz 8, Paterek 4, Olejniczak 3, Mielczarski 3, Czapliński 3, Jędraszczyk 2, Pietrasik 2, Widomski 2, Tomczak 2, Dawydzik 2, Gębala M. 1, Daszek 1
Łotysze otrzymali w meczu siedem kar dwuminutowych.
Kadra i kontekst
Był to dziewiąty mecz Polski z Łotwą w historii i pierwszy występ Biało-Czerwonych przed własną publicznością od majowego spotkania z Austrią w Olsztynie. Jota Gonzalez miał do dyspozycji szesnastu zawodników. W kadrze meczowej zabrakło Damiana Przytuły, który zastąpił w zgrupowaniu kontuzjowanego Tomasza Gębalę, oraz Patryka Wasiaka. Wasiak wciąż czeka na debiut przed polskimi kibicami.
Dla Polaków mecz był też ważnym sprawdzianem przed styczniowymi mistrzostwami świata w Niemczech.
Kolejny mecz w niedzielę
W drugim meczu kwalifikacji Polacy zagrają na wyjeździe z Rumunią. Spotkanie odbędzie się w niedzielę, 8 listopada, w Tulczy.
Źródło: zprp.pl





