Znakomity powrót po przerwie
Po krótkiej przerwie na mecze reprezentacji Metz wróciło do rywalizacji w Lidze Mistrzów EHF, przyjmując na własnym parkiecie duński Nykøbing Falster. Gospodynie wchodziły w to spotkanie jako ekipa z najskuteczniejszym atakiem w obu grupach, rywalki zajmowały zaś piąte miejsce w grupie B.
Novotná w formie, Metz ucieka
Trener Emmanuel Mayonnade wystawił od początku: Chloé Valentini, Lylou Borg, Kristinę Jörgensen, Lilou Pintat, Petrę Vamos, Manon Errard i Sabrinę Novotną. Francuzki idealnie weszły w mecz, budując akcje ofensywne wokół gry przez koło. Dunki miały wyraźnie więcej problemów w ataku, a pierwsze trafienia zdobyły z rzutów karnych z 7 metrów.
Już w 6. minucie Valentini zdobyła trzecią bramkę i ustaliła wynik na 6:3 po efektownej kontrze, zainicjowanej przez Jörgensen po paradzie Novotnej. Prowadząc pięcioma trafieniami, Francuzki zmusiły rywala do pierwszej przerwy na żądanie (8:3, 8'). Czas ten niczego jednak nie zmienił - Novotná błyszczała w bramce, a Errard dołożyła kolejną bramkę w kontrze (9:3, 10'). Duński trener próbował nawet gry bez bramkarki, z siódmą zawodniczką w polu, lecz Novotná skutecznie odpierała kolejne ataki, notując 45-procentową skuteczność interwencji (5/11) w pierwszej połowie.
Do 20. minuty Mayonnade sięgnął po pierwsze rotacje - na parkiet weszły Suzanne Wajoka, Lucie Granier, Léna Grandveau i Laura Schneider (12:6). Metz kontynuowało płynną grę, a solidna defensywa rekompensowała kilka straconych piłek w ataku. Jörgensen trafiła do pustej bramki po kolejnym przechwyceniu (16:9, 26'). Pierwszą połowę Francuzki zakończyły bramką Schneider, wychodząc na przerwę z siedmiobramkową przewagą - 18:11.
Bez niespodzianek w drugiej odsłonie
Po zmianie stron na lewym skrzydle pojawiła się Betchaidelle Ngombele. Grandveau znakomicie dyrygowała grą Metz - raz asystowała koleżankom, raz kończyła akcje samodzielnie. Po stronie Dunek próbowała coś wykreować lewa rozgrywająca Mia Svele, jednak przewaga Metz była zbyt duża (21:14, 35').
Nykøbing wróciło do gry siedmioma zawodniczkami w polu, co przyniosło dwa wykluczenia dla Metz - Schneider i Wajoki, ale Francuzki zachowały bezpieczną sześciobramkową poduszkę (25:19, 43'). Kolejne wykluczenie po stronie rywalek otworzyło drogę do pustej bramki - wykorzystała ją Borg, przechwytując piłkę kosztem duńskiej rozgrywającej. Chwilę później Novotná interweniowała na lewym skrzydle i posłała Grandveau w kontrę, podwyższając przewagę Metz do jedenastu bramek. Nykøbing sięgnęło po przerwę, gdy do szatni z urazem kostki musiała zejść skrzydłowa Maja Magnussen (30:19, 47').
W ostatnich dziesięciu minutach emocji praktycznie nie było. Mayonnade dał czas grze doświadczonej Vamos oraz młodej bramkarce Maelle Landriau, której pierwsza parada wywołała entuzjazm miejscowej publiczności (34:22, 56'). Ostatnie słowo należało do Yvany Antangi, która rzutem karnym z 7 metrów ustaliła wynik meczu na 36:25.
Kolejne wyzwanie - Győr na wyjeździe
Już w piątej kolejce Ligi Mistrzów EHF Metz czeka jedno z najtrudniejszych zadań w grupie B. Francuzki udadzą się na Węgry, gdzie zmierzą się z Győrem. Mecz zaplanowano na sobotę 10 października o godzinie 16:00.
Źródło: handnews.fr





