Mistrzynie Polski rozbijają debiutanta
Otwarcie turnieju przyniosło jednostronny pojedynek. Lubinianki od pierwszych minut narzuciły swoje warunki, wypracowując sobie błyskawiczne prowadzenie 6:1 już w piątej minucie. ELMAS-KPS APR Radom zdołał wprawdzie odpowiedzieć trzema kolejnymi trafieniami, ale to był jedynie krótki przebłysk w wykonaniu beniaminka.
Po kwadransie gry tablica wyników pokazywała 12:7 dla gospodyń, a pięć minut później przewaga wzrosła do siedmiu trafień (16:9). Szczególnie efektownie prezentowała się Joanna Drabik, która skutecznie pokonywała bramkarkę rywalek z pozycji kołowej. Do kuriozów należało zaliczyć gola Barbary Zimy - bramkarki KGHM-u, która również wpisała się na listę strzelczyń. Do przerwy różnica urosła do jedenastu bramek.
Druga połowa to tylko pottwierdzenie przewagi mistrzyń Polski. Dystans systematycznie się powiększał, a spotkanie zakończyło się różnicą aż siedemnastu trafień - 34:17.
Piotrkowianki odrabiają straty przeciwko Radomiu
Drugie spotkanie dnia przyniosło znacznie więcej emocji. Brązowe medalistki musiały gonić wynik przez całą pierwszą połowę, w której to radomianki kontrolowały przebieg wydarzeń. Po piętnastu minutach tablica wskazywała 12:10 dla ELMAS-KPS APR, a do szatni zespoły schodziły przy prowadzeniu beniaminka 15:13.
Początek drugiej odsłony również należał do zawodniczek z Radomia, które nadal utrzymywały korzystny rezultat. Dopiero w trzydziestej minucie KRASOŃ Piotrcovia zdołała doprowadzić do remisu 16:16, by pięć minut później wyjść na prowadzenie. Na osiem minut przed końcowym gwizdkiem piotrkowianki prowadziły 26:24 i nie wypuściły już zwycięstwa z rąk. Ostateczny wynik 33:26 dał im przepustkę do finałowego starcia z gospodynami.
Decydujące starcie bez historii
O triumfie w całym turnieju zadecydował bezpośredni pojedynek ubiegłorocznych mistrzyń i brązowych medalistek. Lubinianki nie dały rywalkom najmniejszych szans. Już na starcie odskoczyły na 3:0, a po kwadransie przewaga urosła do pięciu bramek (10:5).
Miedziowe prezentowały się pewnie w obronie i skutecznie w ataku, budując komfortową przewagę. Do przerwy prowadziły różnicą dziewięciu trafień (18:9), co praktycznie przesądziło o końcowym wyniku. Druga połowa to już tylko formalne dogranie meczu przez gospodarnie, które kontrolowały tempo gry i pewnie zmierzały po turniejowe trofeum.
Spotkanie zakończyło się rezultatem 31:20, dając KGHM Zagłębiu Lubin komplet zwycięstw i triumf w XXIX Memoriale Henryka Kruglińskiego. Dla ekipy z Radomia był to natomiast trudny sprawdzian przed sezonem - beniaminek przegrał wszystkie trzy mecze, choć w starciu z Piotrkovią pokazał ciekawe momenty.
Źródło: superligakobiet.pl





