Kontuzja Kauldiego Odriozoli, odniesiona podczas wyjazdowego meczu z Vardarem w Skopje w drugiej kolejce Ligi Mistrzów EHF, zmusiła Nantes do pilnych poszukiwań nowego prawoskrzydłowego. Francuzi ponownie sięgnęli po bałkańskie rozwiązanie - podobnie jak latem, gdy z Celje Pivovarne Laško sprowadzili Lukę Pericia, tym razem zdecydowali się na Serbię.
Nowy rozdział kariery
Mateja Dodić trafił do Nantes po niespełna półtora roku spędzonego w Zagrebiu. Droga skrzydłowego do jednego z czołowych klubów Francji wiodła przez Metaloplastikę Šabac, gdzie wywalczył sobie powołanie do seniorskiej reprezentacji Serbii. Był też członkiem juniorskiej kadry rocznika 2002, która zdobyła brązowy medal Mistrzostw Europy w 2022 roku.
Pobyt w Chorwacji nie należał do najłatwiejszych. Na początku poprzedniego sezonu stracił kilka miesięcy przez problemy zdrowotne, a w bieżącej kampanii musiał zmagać się o minuty w silnej konkurencji - Zagreb dysponuje aż trzema skrzydłowymi. Obok Dodicia w klubie pozostają jego rodak Aleksa Tufegdžić oraz kapitan drużyny, chorwacki reprezentant Filip Glavaš.
Nantes wciąż w grze o wszystko
Wicemistrz Francji rozpoczął sezon Ligi Mistrzów EHF od dwóch wygranych, choć w lidze krajowej zaliczył wpadkę - przegrał u siebie z Tulusą. Umowę ze stolicą Kraju Loary Dodić podpisał do końca sezonu 2026/2027.
Źródło: balkan-handball.com





