Koniec pewnej ery w Berlinie
Mijajlo Marsenić dołączył do Füchse w 2018 roku i przez dziewięć lat stał się jedną z twarzy berlińskiego klubu. 33-letni Serb może pochwalić się imponującą kolekcją trofeów zdobytych z Füchse: mistrzostwem Bundesligi w 2025 roku, Pucharem Niemiec w 2026 roku, European League w 2023 roku, a także dwoma Superpucharami Niemiec. Na znak wdzięczności za lata służby klubowi, jego koszulka zostanie zawieszona pod dachem Max-Schmeling-Halle - to rzadki i prestiżowy gest, podkreślający wyjątkowe miejsce Marsenića w historii Füchse.
Monar następcą - kontrakt podobno już podpisany
Berlin najwyraźniej nie zamierza czekać z planowaniem przyszłości. Polskie media sportowe donoszą, że Théo Monar ma latem 2027 roku zasilić szeregi Füchse, a umowa między stronami miałaby być już zawarta. 25-letni Francuz trafił do Industria Kielce w 2024 roku po wcześniejszych latach w HBC Nantes. Mimo że kielecki klub chciał go zatrzymać, Monar zdecydował się na transfer do Bundesligi. Sam Berlin nie potwierdził jeszcze oficjalnie tej transakcji.
Logiczna zmiana warty
Wybór Monara jako następcy Marsenića ma swoją wewnętrzną logikę. Serb przez lata uosabiał siłę i solidność defensywną berlińskiej drużyny - i właśnie w tym obszarze Monar poczynił największe postępy od czasu przyjścia do Kielc, gdzie regularnie mierzy się z czołowymi zespołami Ligi Mistrzów. Francuz trafiłby do rotacji na pozycji środkowego u boku Maxa Darja i mógłby stać się ważnym elementem układanki na kolejne lata.
Jego transfer wpisuje się zresztą w szerszy trend - Füchse pozyskali już Dikę Mema, więc od 2027 roku Berlin może stać się prawdziwą enklawą francuskich rozgrywających w Bundeslidze.
Wiele zmian przed Berlińczykami
Przed klubem z niemieckiej stolicy stoi sporo wyzwań kadrowych. Max Darj zbliża się do 35. roku życia i pytania o jego przyszłość stają się coraz bardziej aktualne. Do tego Berlin obserwuje, jak w nowej roli odnajdzie się Simak, który ma rywalizować o czas gry na pozycji środkowego. Sezon 2026/2027 może być dla Füchse relatywnie spokojny pod względem ruchów kadrowych - ale rok później zapowiada się prawdziwa rewolucja.
Źródło: handnews.fr





