Przed widownią liczącą 10 199 kibiców w SAP Garden w Monachium to wprawdzie Berlin jako pierwszy wpisał się na listę strzelców - za sprawą Matthesa Langhoffa - jednak Magdeburg błyskawicznie przejął kontrolę nad meczem. Kluczową rolę odegrał Matej Mandić, który kolejnymi interwencjami w bramce napędził agresywną defensywę mistrza Niemiec, a wynik po 7 minutach brzmiał już 4:1.
Mathias Gidsel próbował zatrzymać tę falę - efektownym golem po podaniu Tobiasa Grøndahla zmniejszył stratę do jednego trafienia (4:5, 10'). To jednak nie wywołało żadnego kryzysu po stronie SCM. Bogata ofensywa Magdeburga, napędzana m.in. przez Daniela Petterssona i Albina Lagergrena, pozwoliła podopiecznym Benneta Wiegerta odskoczyć rywalom. Po 20 minutach prowadzili już różnicą sześciu bramek - 13:7.
Berlin bez rezerw kadrowych, Magdeburg bez litości
Füchse grali w poważnie osłabionym składzie - zabrakło Lassego Anderssona, a Nils Lichtlein wciąż dochodzi do zdrowia po operacji stopy. Przy tak ograniczonych zasobach berlińczycy byli w praktyce całkowicie uzależnieni od Gidsela. Chwilami ta zależność przynosiła efekty - pod koniec pierwszej połowy udało im się zbliżyć na cztery gole (13:17, 27'). Złudna nadzieja. Tuż przed przerwą Gísli Kristjánsson trafił w biegu na dźwięk syreny, ustalając wynik pierwszej odsłony na 20:15.
Po zmianie stron Magdeburg od razu zabrał się do pracy - Magnus Saugstrup i Lagergren błyskawicznie odbudowali siedmiobramkową przewagę (22:15, 32'). Dalej było już tylko spokojne „administrowanie" wynikiem. Saugstrup podbił różnicę do ośmiu trafień (28:20, 38'), a Felix Claar przypieczętował największą przewagę w meczu - 30:21 w 42. minucie.
Gidsel z dziesięcioma golami, ale Berlin nie zdołał zadrżeć rywala
Mimo dziesięciu bramek Gidsela i krótkiego zrywu berlińczyków prowadzonego przez Hákuna Westa av Teiguma i Grøndahla - wynik 34:29 w 53. minucie - Magdeburg w żadnym momencie nie dał się realnie zaniepokoić. Niemal natychmiast przywrócił bezpieczny dystans (36:29, 54'). Na kilka minut przed końcem Oscar Bergendahl otrzymał trzecią karę dwóch minut i został wykluczony do końca spotkania, co jednak nie miało już żadnego wpływu na wynik - 38:31.
Najskuteczniejszym zawodnikiem SCM okazał się Kristjánsson z dziewięcioma golami, choć tytuł najlepszego gracza meczu przypadł Lagergrenowi, który dorzucił osiem trafień.
Historyczny tytuł dla Wiegerta
Magdeburg zakończył dwuletnią passę Füchse Berlin, którzy triumfowali w dwóch poprzednich edycjach Superpucharu. Dla trenera Benneta Wiegerta ten sukces ma szczególne znaczenie - był to ostatni duży tytuł, którego brakowało mu w imponującej kolekcji trofeów zdobytych na ławce trenerskiej SCM. Lepszego początku sezonu mistrz Niemiec nie mógł sobie wymarzyć.
Źródło: handnews.fr




