Awans z przygodami
Lugi HF miało sezon pełen dramatycznych zwrotów akcji. Przez długi czas wydawało się, że bezpośredni awans do Handbollsligan jest tylko formalnością - drużyna pewnie prowadziła w tabeli i była o krok od awansu. Jednak w ostatniej kolejce klub niespodziewanie przegrał z HK Aranäs. Co więcej, w tamtym meczu Lugi miało prowadzenie 34:32 na pięć minut przed końcem, po czym przestało zdobywać bramki i straciło pierwsze miejsce. Zamiast bezpośredniego awansu - baraże.
W barażach jednak Lugi zaprezentowało się znakomicie, wyraźnie dominując nad VästeråsIrsta i zasługując na powrót do najwyższej klasy rozgrywkowej. Klub skorzystał też z tej szansy, by wzmocnić skład - zarówno pod kątem doświadczenia, jak i młodzieżowego potencjału.
Co wyróżniało Lugi w minionym sezonie?
Leonard Gegaj i jego bramkostrzelność - zawodnik był absolutnie nie do zatrzymania w swoich najlepszych meczach i jednym z głównych powodów, dla których Lugi w ogóle zameldowało się z powrotem w lidze.
Odrodzenie kibicowskiej atmosfery - hala Lugi znana była kiedyś z głuchej ciszy. To się zmieniło. Atmosfera jest teraz nieporównywalnie lepsza, choć do standardów Wisły Płock czy Veszpremu wciąż daleko.
Świetne baraże - Lugi było wyraźnie lepszym zespołem od VästeråsIrsta w obu meczach, co nie jest oczywistością - zazwyczaj to drużyny schodzące z wyższego poziomu mają przewagę w takich starciach.
Z drugiej strony, drużyna miała też wyraźne słabości. Poza wspomnianą wpadką z HK Aranäs, Lugi w obu meczach ze Skånelą - czołowym rywalem w rozgrywkach - wyglądało blado i nie było w stanie nawiązać równorzędnej walki.
Kluczowe postacie sezonu 2026/27
Albert Månsson - środkowy rozgrywający i kapitan drużyny nabiera szczególnego znaczenia, ponieważ Leonard Gegaj przez pierwsze miesiące sezonu będzie niedostępny z powodu kontuzji. Månsson ma doświadczenie z gry w Handbollsligan i w dobrym dniu potrafi decydować o losach meczu swoją szybkością i sprytem.
Hampus Olsson - niegdyś najlepszy strzelec Handbollsligan w barwach HK Malmö, potem kilka sezonów w niemieckiej Bundeslidze. Po poważnej kontuzji, która wyeliminowała go z gry niemal przez cały poprzedni sezon, wrócił do Szwecji i już w przedsezonie pokazał, że nie zapomniał, jak zdobywać bramki. Może powalczyć o koronę króla strzelców ligi.
Adam Lönn - lewoskrzydłowy wraca po długiej przerwie zdrowotnej, a ze względu na specyfikę swojego powrotu i budowę ciała potrzebuje czasu na wejście w rytm. Jeśli ominie go kontuzja, może okazać się kluczową postacią - szczególnie w drugiej części sezonu.
Typowany MVP - Emil Lindqvist
Lider defensywy jest jednym z nielicznych zawodników w składzie Lugi z bogatym doświadczeniem w Handbollsligan. To czyni go niezwykle cennym dla trenera Oli Månssona. Twardy, inteligentny, niedoceniany przez wielu - dokładnie taki gracz, jakiego Lugi potrzebuje w sezonie walki o utrzymanie.
Nowa twarz - Daniel Sandberg
Lewoskrzydłowy przyszedł z Lödde Vikings i zapowiada się bardzo obiecująco. Na poziomie juniorskim robił duże wrażenie. Nie będzie pewnie grał dużo, ale każda minuta na boisku powinna być dobrze wykorzystana.
Kandydat do przełomu - Viggo Håkansson
Starszy brat Ebbe już zaistniał w szwedzkiej elicie. Teraz przyszedł czas na Viggo. Zawodnik ma wszystkie predyspozycje, by wybić się na najwyższym poziomie - udowadniał to zarówno w reprezentacji, jak i w klubie. Sezon 2026/27 może być jego wielką szansą.
Pytania bez odpowiedzi
Przed Lugi stoją dwa kluczowe wyzwania. Po pierwsze - zachowanie spokoju w klubie, gdy nadejdą trudne chwile. W środowisku nie brakowało ostatnio napięć, a kontuzje kilku ważnych zawodników na starcie sezonu mogą skomplikować sytuację. Taki beniaminek musi być cierpliwy i ufać procesowi, który buduje trener Månsson.
Po drugie - rozwój młodych zawodników. W kadrze Lugi można wymienić całą listę perspektywicznych graczy: Viggo Håkansson, Liam Pedersen, Albin Sjögren, Harry Cato Jablonsky, Axel Janhall, Daniel Sandberg, Ola Peterson, David Wennström, Anton Sandström, Albin Krantz i Hannes Carlsson. Jeśli choć kilku z nich zrobi w tym sezonie wyraźny krok do przodu, będzie to ogromna wartość dodana niezależnie od miejsca w tabeli.
Cel minimum: utrzymanie
Trudno wymagać od beniaminka więcej niż walki o pozostanie w lidze. Mimo że skład robi wrażenie, a trener Ola Månsson to jeden z lepszych szkoleniowców w szwedzkiej piłce ręcznej, pytanie o to, czy jakość tego zespołu wystarczy do regularnej konkurencji z czołówką Handbollsligan, pozostaje otwarte.
Transfery
- Przyszli: Daniel Sandberg (Lödde Vikings), David Wennström (awans z rezerw), Truls Leo Larsson (awans z rezerw), Tage Kristell (awans z rezerw), Hampus Olsson (HC Erlangen, Niemcy), Liam Pedersen (Lödde Vikings), Adam Lönn (Leipzig, Niemcy)
- Odeszli: Sebbe Hall (klub nieznany), Otto Fischier (H43 Lund, wypożyczenie), Elton Janhall (H43 Lund, wypożyczenie), Mattias Söderberg (OV Helsingborg), Paul Bareis (klub nieznany), Nils Kjelgaard (IFK Ystad)
Źródło: handbollskanalen.se





