Trener Paweł Tetelewski przed meczem podkreślał potrzebę pełnej koncentracji, przewidując, że debiutujący w Superlidze rywal postara się zaprezentować z jak najlepszej strony. Jego zespół od początku narzucił jednak własne tempo.
Szybkie przełamanie w pierwszej połowie
Początek meczu był wyrównany - po pięciu minutach to Radomianki prowadziły 2:1. Wynik 2:2 utrzymywał się do ósmej minuty, ale później Lublinianki przeprowadziły serię czterech bramek z rzędu (Sarah Paulsen, Daria Monkielewicz, Aleksandra Rosiak i Jhennifer Lopes). Po dziesięciu minutach gry było już 6:2 dla gości.
Radomianki przez dziesięć minut nie potrafiły pokonać Pauliny Wdowiak w bramce MKS-u. Gdy udało się to wreszcie Julii Owczaruk, zespół z Lublina prowadził już 13:3. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 19:8 dla wicemistrzyń Polski. W tym fragmencie gry wyróżniały się Paulsen i Monkielewicz, które miały już po cztery trafienia. Warto odnotować także pierwszą obronioną "siódemkę" Niny Smelcerz w lidze.
Wysoka przewaga utrzymana do końca
Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Lublinianki szybko zdobyły dwudziestą bramkę, a choć Radomianki odpowiedziały trzema golami Eleny Mitrović (która w 35. minucie miała sześć trafień), to różnica nigdy nie spadła poniżej ośmiu bramek. Wprowadzone w drugiej połowie Dagmara Nocuń i Emilia Kowalik szybko odbudowały dwucyfrową przewagę.
W ostatnim kwadransie gościnie prowadziły 26:14. Daria Monkielewicz powiększała swój dorobek - w 48. minucie miała już osiem bramek. Nina Smelcerz obroniła kolejne dwie "siódemki" dla rywalek. W końcówce debiutującą w Superlidze asystą popisała się Laura Puchacz przy trafieniu Natalii Pankowskiej.
Domagalska MVP, ale… niezadowolenie w drużynie
Mecz zakończył się wynikiem 36:23. Oliwia Domagalska, która zdobyła siedem bramek, otrzymała tytuł MVP spotkania. Mimo wysokiego zwycięstwa nastroje w zespole gości nie były entuzjastyczne.
- Trener raczej nie jest zadowolony z naszej postawy. Nie wykorzystałyśmy wielu sytuacji jeden na jeden i straciłyśmy zbyt wiele piłek. Jeszcze nie pokazałyśmy, na co nas stać - powiedziała po meczu Dagmara Nocuń. - Cieszę się, że wróciłam i mam nadzieję, że wróci też złoto - dodała w rozmowie z Polsatem Sport.
ELMAS-KPS APR Radom - PGE MKS El-Volt Lublin 23:36 (8:19)
Radom: Gryczewska, Kolasińska - Domka 5, Mitrović 7, Owczaruk 4, Mielewczyk 3, Salisz 1, Głuszko 2, Sołościuk 1, Frelier, Lemiech, Simic, Pawłowska, Krzmowska, Skorża. Kary: 6 min.
Lublin: Wdowiak, Smelcerz, Martins - Paulsen 4, Domagalska 7, Monkielewicz 8, Rosiak 3, Lopes 4, Radosavljević 2, Nocuń 3, Kowalik 2, Pankowska 3, Przywara, Puchacz, Andruszak, Lima. Kary: 8 min.
Sędziowały: Urszula Lesiak, Małgorzata Lidacka.
Źródło: media.orlen-superliga.pl





