Aalborg bez litości dla Celje
Duńczycy wygrali w słoweńskim Celje aż 36:26, co jest wyraźnym sygnałem ich wysokiej dyspozycji na początku rozgrywek. Bohaterem gości był bezsprzecznie Nielsen z 13 bramkami na koncie, a do skutecznych strzelców Aalborga dołączyli Knorr (6) i Hoxer (5). Po stronie gospodarzy prym wiedli Milićević (7) i Hurtado (6), jednak to zdecydowanie za mało wobec duńskiej machiny. Bramkarz Landin zaliczył aż 14 obronionych piłek, co doskonale oddaje obraz całego meczu.
Dramatyczny finał w Montpellier
Jedną z bramek różnicy zakończyło się starcie Montpellier z Barceloną. Katalończycy wygrali 28:27 po spotkaniu, w którym obie drużyny walczyły punkt po punkcie. W ekipie Barsy wyróżnił się Mem z pięcioma golami, a po cztery dorzucili Gómez, Frade i Barrufet. Wielki mecz rozegrał bramkarz Hernández, który zatrzymał aż 16 rzutów rywali. W szeregach Montpellier najaktywniejszy był Villeminot (7), lecz Francuzi nie zdołali odwrócić losów meczu.
Magdeburg demoluje szwajcarskiego outsidera
Bez niespodzianki zakończyło się spotkanie w Szwajcarii - SC Magdeburg rozbił Kriens-Luzern 39:29. Niemcy prezentowali klasę wyższą o kilka poziomów i długo przed końcem nie było wątpliwości co do wyniku. Pięć bramek zdobyli Claar, Pettersson, Lagergren i Saugstrup, a bramkarz Mandić dopisał do tego 15 interwencji. Po stronie szwajcarskiego zespołu nieźle wyglądał Schelker (7) oraz były gracz m.in. ukraińskich klubów - Bilyk (6).
Remis duńsko-rumuński
Niespodzianką okazało się z kolei spotkanie w Danii, gdzie miejscowy SAH Aarhus zremisował z Dinamem Bukareszt 25:25. Rumuński klub nie dał się pokonać na wyjeździe, a do wyrównanego wyniku przyczynili się zwłaszcza Vujović i Lenbroch po 5 bramek. W drużynie gospodarzy najskuteczniejszy był Lærke z sześcioma trafieniami. Bramkarz Petersen po stronie Aarhus zatrzymał 14 rzutów, jednak nie wystarczyło to do zwycięstwa.
Tabela po drugiej kolejce
Wyniki drugiej rundy grupowej wskazują, że Aalborg i Magdeburg prezentują się jako zdecydowani faworyci swoich grup, błyskawicznie budując przewagę nad rywalami. Barcelona utrzymuje pozycję lidera wśród klubów, które potrafią wygrywać nawet w najcięższych warunkach wyjazdowych. Punktem zwrotnym sezonu może okazać się jednak to, jak poszczególne drużyny poradzą sobie w bezpośrednich konfrontacjach z równorzędnymi rywalami.
Źródło: balkan-handball.com





