Powrót legendy do klubu
Karol Bielecki wraca do Kielc na najwyższym szczeblu zarządzania. Były znakomity strzelec, który jako zawodnik wywalczył z tym klubem niemal wszystko, co do zdobycia w europejskiej piłce ręcznej, teraz poprowadzi go z gabinetu prezesa. - Objęcie tej funkcji to dla mnie ogromny zaszczyt. Spędziłem w tym klubie niezliczone godziny, zostawiłem na parkiecie mnóstwo potu i zdrowia. Moje doświadczenie sportowe, połączone z tym, co wypracowałem sobie w biznesie, pozwoli mi nawiązać nowe relacje i poszerzyć sieć kontaktów wokół klubu - powiedział Bielecki podczas konferencji.
Ambicje? Tytuły i stabilność
Nowy prezes jasno określił priorytety. Kielce mają budować na solidnych fundamentach, ale jednocześnie walczyć o najważniejsze trofea na arenie międzynarodowej.
- Moim celem jest odpowiedzialne zarządzanie, budowanie stabilnego klubu oraz mocnej pierwszej drużyny, która każdego roku będzie walczyć o tytuł w Lidze Mistrzów i w krajowym mistrzostwie, przede wszystkim w rywalizacji z Wisłą Płock. Równolegle chcemy rozwijać pracę z młodzieżą, żeby systematycznie wprowadzać utalentowanych zawodników do pierwszego zespołu - podkreślił Bielecki.
Złoto Ligi Mistrzów i siedem mistrzostw Polski
Bielecki grał w Kielcach w dwóch okresach - najpierw od 1999 do 2004 roku, a następnie od 2012 aż do zakończenia kariery w 2018 roku. W tym czasie był jednym z kluczowych zawodników drużyny, która w 2016 roku sięgnęła po upragnione trofeum Ligi Mistrzów. Na jego koncie znalazło się także siedem tytułów mistrza Polski i cztery Puchary kraju. Po zakończeniu kariery zawodniczej Bielecki działał w biznesie oraz kierował fundacją społeczną klubu, teraz jednak przechodzi na sam szczyt struktury organizacyjnej.
Nowa era w Kielcach
Mianowanie Bieleckiego na prezesa zbiegło się z największymi zmianami kadrowymi w historii klubu. Z Kielc odszedł między innymi wieloletni szkoleniowiec Talant Dujshebaev, a jego następcą na ławce trenerskiej został Krzysztof Lijewski. Nowy zespół zdążył już zagrać jeden głośny mecz przed startem sezonu - starcie z Veszprémem zakończyło się porażką 28:36, co pokazuje, jak wiele pracy czeka Kielce po gruntownej przebudowie składu.
Źródło: hbold.dk





