Trzy lata temu Thüringer HC po raz pierwszy zagrał w EHF Finals Women w Grazu. Kuske miała wówczas 21 lat i do miasta musiała dotrzeć samodzielnie - w piątkowy poranek pisała egzamin. - Nigdy nie zapomnę tego turnieju. Był to mój pierwszy naprawdę duży finał - wspomina bramkarka.
Powrót po dwóch latach
Tuż po tamtym turnieju Kuske opuściła THC, by przez dwa sezony zdobywać praktykę meczową w Buxtehuder SV. Latem 2025 roku wróciła do Turyngii. Finał EHF Finals 2025 śledziła wówczas jeszcze z Buxtehude - przez internet. - To, co zespół, a przede wszystkim Johanna Reichert, osiągnął w tamtym finale, było niesamowite. Pomyślałam sobie: wracasz do tego fantastycznego klubu - mówi Kuske.
THC pokonał wtedy w półfinale Dijon, a w finale Ikast Handbold, zostając drugim - po SG BBM Bietigheim - niemieckim klubem z tym trofeum w gablocie.
Trudna faza grupowa i awans z pierwszego miejsca
Obrona tytułu nie zaczęła się łatwo. W grupie THC zmierzył się z Motherson Mosonmagyarovari KC, Larvik i CS Minaur Baia Mare. Jeszcze w ostatniej kolejce możliwe było wszystko - od odpadnięcia po pierwsze miejsce. Ostatecznie wygrali grupę.
- Wielu ekspertów typowało przed sezonem inne drużyny jako faworytów, dlatego tym bardziej się cieszę, że nam się udało - przyznaje Kuske.
Ćwierćfinał z duńskim rywalem
W ćwierćfinale THC trafił na Nykøbing Falster Håndbold z Danii. W pierwszym meczu na wyjeździe wygrali 31:27, co dało im solidną przewagę przed rewanżem. - Wiedzieliśmy, że będzie bardzo wyrównanie. Na szczęście nasza zaliczka okazała się wystarczająca - mówi bramkarka.
Historyczna szansa w Dijon
W półfinale turnieju finałowego EHF Finals Dijon métropole Thüringer HC zmierzy się z trzykrotnym zdobywcą EHF Champions League, duńskim Viborg HK - kolejnym duńskim rywalem po Ikast (finał 2025) i Nykøbing (ćwierćfinał 2026).
- To wyjątkowo mocny przeciwnik. Grają szybką piłkę ręczną w typowym duńskim stylu. Ten skład ma ogromny potencjał - ocenia Kuske, którą nie zaskoczyło, że Viborg wyeliminował w ćwierćfinale wielkiego faworyta, CS Rapid Bukareszt.
Niemniej Kuske jedzie do Dijon z dużą pewnością siebie:
- Pokazałyśmy w ubiegłym roku, że potrafimy wygrać ten turniej. Wiemy, jak to się robi. Jeśli zagramy na pełnych możliwościach, możemy stawić czoła każdemu - a w tym sezonie udowodniłyśmy też, że nigdy nie należy nas skreślać, nawet gdy przegrywamy. Zawsze wracamy.
Pożegnanie gwiazd i historyczny kontekst
Szczególną motywacją jest fakt, że żaden klub nie obronił dotąd tytułu w EHF European League Women. Po tym sezonie THC opuszcza aż osiem zawodniczek, w tym kluczowe postacie:
- Johanna Reichert - najlepsza strzelczyni i MVP finału 2025, liderka klasyfikacji strzelczyń sezonu 2025/26 z 98 bramkami; odchodzi do rumuńskiego Gloria Bistrita
- Nathalie Hendrikse i Anika Niederwieser - kończą karierę
- Csenge Kuczora - przechodzi do CSM Bukareszt
- Chcemy dać im wszystkim wspaniałe pożegnanie - tytułem w Dijon - podkreśla Kuske.
Debiut w reprezentacji jako wisienka na torcie
Pierwszy sezon Kuske po powrocie do THC był wyjątkowy nie tylko na szczeblu klubowym. 8 kwietnia zadebiutowała w reprezentacji Niemiec w meczu eliminacji do EHF EURO 2026 - wygranym 35:28 w Skopje z Macedonią Północną.
- To było niesamowite uczucie. Już podczas hymnu miałam łzy w oczach - wyznaje 24-latka, która teraz marzy o pierwszym międzynarodowym tytule z klubem.
Źródło: eurohandball.com





