Spotkanie od początku zapowiadało się wyrównane - oba zespoły należą do ścisłej czołówki Allsvenskan i marzą o awansie do szwedzkiej ekstraklasy, Handbollsligan. Jednak to Varberg zdecydowanie lepiej wszedł w to spotkanie.
Varberg dyktował warunki w pierwszej połowie
Goście od pierwszych minut przejęli inicjatywę. Nowy nabytek Varberga, Pontus Zetterman, w duecie z Filipem Anderssonem Mobergiem rozkręcił atak przyjezdnych do wysokich obrotów. Varberg szybko zbudował wyraźną przewagę, prowadząc aż 10:5.
Kroppskultur musiało ciężko pracować, by wrócić do gry. Stopniowa poprawa w obronie i dobra postawa bramkarza pozwoliły gospodarzom odgryźć się rywalowi. Coraz celniej rzucał Adam Jönsson, dzięki czemu do przerwy różnica stopniała do zaledwie dwóch bramek - 12:14.
Zwrot akcji po przerwie
Impet zdobyty pod koniec pierwszej odsłony Kroppskultur przeniosło na drugą połowę. Jönsson nie zwalniał tempa, a do ofensywnej gry dołączył również Hugo Nylund Kindefors, który zaprezentował swoje możliwości w ataku. Stopniowo gospodarze wychodzili na prowadzenie i ostatecznie zamknęli mecz wynikiem 29:27, świętując zwycięstwo przed własną publicznością.
Rewanż w Varbergu już w czwartek
Rywalizacja jednak jeszcze się nie zakończyła. Za kilka dni obie drużyny spotkają się w rewanżu - mecz odbędzie się w czwartek o godz. 19:00 w Varbergs Idrottshall. Varberg będzie chciał odwrócić sytuację przed własną publicznością i awansować do kolejnej rundy pucharu.
Źródło: handbollskanalen.se




