Kibice szwajcarskiej ligi mogli w miniony weekend zobaczyć hit sezonu - starcie dwóch czołowych zespołów kraju: HC Kriens-Luzern z Kadetten Schaffhausen. Choć ekipa z Lucerny nie zachwyciła ostatnio na arenie europejskiej, przegrywając oba dotychczasowe mecze w Lidze Mistrzów, to na krajowym podwórku pokazała zupełnie inne oblicze.
Bilyk strzelał, Pilipović bronił
Mecz miał wyraźnego bohatera po stronie Kriensa - Nikola Bilyk, który trafił aż dziewięć razy, był bezsprzecznie najskuteczniejszym zawodnikiem całego spotkania. Jednak to bramkarz Kristijan Pilipović skradł całe przedstawienie. Były golkiper Nexe oraz macedońskiego Ochrydu popisał się aż 14 paradami, skutecznie gasząc kolejne ataki rywali z Schaffhausen.
Dla wielbicieli bałkańskiej piłki ręcznej nazwisko Pilipovicia brzmi swojsko - ten doświadczony bramkarz budował swoją karierę właśnie na tamtym rynku, zanim trafił do Szwajcarii. Dziś jest jednym z kluczowych argumentów Kriensa w walce o mistrzowski tytuł.
Składy obu drużyn
HC Kriens-Luzern: Car, Pilipović (14 obron/1); Aellen, Zimmermann, Wolfisberg 6, Fuchs, Epp 3, Schlumpf 1, Sipić 7, Bader 1, Schelker 4/2, Herburger 1, Müller J.st. 2, Müller J.m. 3, Bilyk 9
Kadetten Schaffhausen: Bergmann (6 obron), Seravalli (4 obrony); Meister, Prince 1, Saueressig 2, Sarlos 2, Rikhardsson 8/4, Tilsted 2, Küttel 2, Perić 1, Olsen 3, Lutz, Pietrasik 5, Maros 2, Reznicky, Martinović 4
Kurs na tytuł pomimo europejskich problemów
Wynik 38:32 jednoznacznie pokazuje, że Kriens w tym sezonie dysponuje solidną siłą ognia w ataku i świetnie zorganizowaną defensywą. Trener Andy Schmid może patrzeć z optymizmem na walkę o mistrzostwo Szwajcarii, nawet jeśli zmagania w Lidze Mistrzów na razie nie przebiegają po jego myśli. Jedno jest pewne - Kadetten miało w niedzielę bardzo trudny dzień w biurze.
Źródło: balkan-handball.com





