Sambor rozjechał SMS w drugiej połowie
Inauguracja czwartej kolejki w Tczewie rozpoczęła się od zaskakująco wyrównanego widowiska. ENERGA Sambor po pierwszych trzydziestu minutach miał nad SMS-em ZPRP I Płock minimalne prowadzenie 15:14, ale nikt nie spodziewał się, że to właśnie zapowiedź jednostronnego show. Po powrocie z szatni tczewianki zmieniły bieg spotkania - tempo wzrosło, obrona uszczelniła się, a przewaga systematycznie rosła. Końcowe 37:29 to efekt znakomitej dyspozycji Kamili Grzesisty, która aż jedenaście razy pokonywała bramkarkę rywalek. Po pięć trafień dorzuciły Zuzanna Dulińska oraz Nikola Męczykowska. Po stronie gości najaktywniejsza była Małgorzata Kanczkowska z dziewięcioma golami, lecz jej wysiłek okazał się niewystarczający. Płocczanki po czterech rundach nie mają jeszcze punktu, tczewianki natomiast zanotowały drugą wygraną w trzecim starciu.
Korona demoluje w stolicy
Liderki tabeli pojawiły się w Warszawie z jasnym celem - utrzymać perfekcyjny bilans. Handball AZS AWF przez kilka pierwszych minut stawiał opór, ale po wyniku 5:4 kielczanki ruszyły serią sześciu bramek bez odpowiedzi. Kwadrans gry wystarczył, by na tablicy pojawił się rezultat 11:4, a do przerwy różnica wzrosła do siedmiu trafień (19:12). Czerwona kartka dla Julii Łucak w 24. minucie nie zachwiała pewnością Korony - przyjezdne kontrolowały przebieg wydarzeń w obu fazach i spokojnie dowiozły triumf 35:26. Gabriela Miśkiewicz i Julia Grzesista trafiły po sześć razy, natomiast w zespole gospodyń błyszczała Dominika Macikowska z dziesięcioma golami. Warszawianki doznały drugiej porażki, zachowując jednak sześć oczek i miejsce w górnej części stawki.
Poznańska remontada w Płocku
Jutrzenka przez pół godziny grała najlepszą piłkę ręczną w sezonie, prowadząc z faworyzowaną ENEA Piłką Ręczną Poznań aż 14:9. Julia Studzińska już na początku trzema trafieniami dała sygnał do skutecznego ataku beniaminka, który świetnie wykorzystywał kłopoty gościń w ofensywie. Wszystko zmieniło się po wejściu do szatni. Poznanianki rozpoczęły odrabianie strat, a główną postacią rewanżu stała się Żaneta Lipok - skrzydłowa w drugiej połowie zdobyła dziesięć z jedenastu swoich bramek. ENEA dopięła wyrównania dopiero około kwadransa przed końcową syreną, jednak od tamtego momentu już nie oddała kontroli. Końcowe 26:22 dało poznaniankom czwarte zwycięstwo i zachowanie pozycji w ścisłej czołówce. Jutrzenka może czuć niedosyt, bo szansa na sensację była wyraźna. Beniaminek udowodnił jednak, że po udanych występach z ostatniego tygodnia - wygranej po karnych z Koszalinem i pucharowym triumfie nad SMS-em - potrafi stawiać czoło najsilniejszym.
Żory bez potknięcia w Legnicy
MTS Trendy Top Żory utrzymał idealne notowania, zwyciężając na wyjeździe z UKS Dziewiątką Legnica 34:27. Gospodynie długo próbowały nadążyć za rywalkami, ale już do przerwy różnica sięgnęła czterech bramek (17:13). Po zmianie stron żorzanki tylko rozbudowywały przewagę, osiągając w szczytowym momencie dziewięć goli różnicy. Maria Mazurkiewicz okazała się nie do zatrzymania - dziesięć trafień i tytuł MVP meczu. Siedem razy celowała Julia Skubacz, pięć Wiktoria Kocińska, cztery Aleksandra Sójka. Czwarta wygrana w czwartym starciu to solidna wizytówka zespołu z Żor przed dalszymi wyzwaniami.
Koszalin ze świętem, Olkusz wciąż czeka
Piłka Ręczna Koszalin wreszcie może cieszyć się z pełnej puli! Gospodynie pokonały SPR Olkusz 34:28, choć po pierwszej połowie wynik był wyrównany 14:14 i trudno było przewidzieć rozstrzygnięcie. Decydująca okazała się druga część - koszalinianki znacznie poprawiły skuteczność i stopniowo budowały sześciobramkową przewagę. Dla podopiecznych trenera Henryka Rycharskiego to pierwszy komplet punktów po wcześniejszej porażce po karnych z Jutrzenką. Szkoleniowiec przed meczem deklarował zamiar przekucia zdobytego punktu w kolejne punkty. Dla Olkusza to czwarta porażka z rzędu i nadal zerowy dorobek w sezonie. Rywalki Koszalina znów dobrze rozpoczęły, lecz znów zabrakło im mocy na sześćdziesiąt minut wysokiego poziomu.
Mecz w Szczecinie dopiero za trzy tygodnie
Czwarta kolejka formalnie jeszcze się nie zakończyła. Pojedynek SPR Pogoń Szczecin z WBS BANK KPR Marcovią Radzymin przełożono na 25 października, godzina 18:00. Beniaminek z Radzymina w trzech rozegranych meczach odniósł dwa zwycięstwa - nad Piłką Ręczną Koszalin i SPR Olkusz - a jedyną porażkę poniósł w pierwszej kolejce z MTS-em Trendy Top Żory (23:32). Szczecinianki po efektownym otwarciu ze zwycięstwem nad SMS-em przegrały z Koroną i Żorami.
Trzy zespoły na czele bez porażki
Po czterech kolejkach trzy zespoły pozostają niepokonane: Korona Handball Kielce, MTS Trendy Top Żory oraz ENEA Piłka Ręczna Poznań - każdy z kompletem ośmiu punktów. Bez punktu wciąż są SMS ZPRP I Płock oraz SPR Olkusz. Pierwsze zwycięstwo w sezonie odniosła Piłka Ręczna Koszalin.
Źródło: zprp.pl





