Kiribati to jeden z najciekawszych przypadków na mapie światowej piłki ręcznej. Kraj liczy zaledwie 811 km² lądu rozsianych po trzech grupach wysp na Pacyfiku, a jego populacja nie przekracza 130 tysięcy mieszkańców. Mimo to tamtejsza federacja piłki ręcznej zdołała wystawić drużynę narodową kobiet na inauguracyjną edycję OCHF IHF Nations Trophy.
„To historyczny moment dla naszych sportowców, trenerów i całej społeczności" - podkreśla David Collins, prezydent Kiribati Handball Federation. „Chcemy rywalizować z dumą, dyscypliną i jednością. Zależy nam na tym, by zainspirować młodych sportowców w kraju."
Trudna, ale ekscytująca grupa
W fazie wstępnej Kiribati trafiło do grupy razem z gospodarzami turnieju - Nową Zelandią - a także z Nową Kaledonią i Wyspami Cooka. Harmonogram meczów drużyny przedstawia się następująco:
- czwartek - Kiribati vs Nowa Kaledonia
- piątek - Kiribati vs Nowa Zelandia
- sobota - Kiribati vs Wyspy Cooka
Po zakończeniu fazy grupowej wyłonione zostaną drużyny, które awansują do fazy pucharowej. Na zwycięzców czeka potencjalnie szansa zakwalifikowania się do Mistrzostw Azji.
„Każdy rywal reprezentuje inny styl gry i ma własne tradycje. Szanujemy wszystkich, ale wierzymy w nasze przygotowanie i determinację" - zaznacza Collins.
Siedem narodów, jeden cel
W Wellington rywalizują łącznie siedem drużyn. Obok czterech zespołów z grupy Kiribati, w grupie B grają Australia, Fidżi i Tahiti. Dla Collinsa sama liczba uczestników jest wymownym sygnałem.
„Udział siedmiu narodów dowodzi, że piłka ręczna w Oceanii jest coraz silniejsza, lepiej zorganizowana i bardziej konkurencyjna. Odzwierciedla to wspólny wysiłek całego regionu na rzecz rozwoju tej dyscypliny" - tłumaczy prezydent federacji.
Collins zwraca uwagę, że szczególnie dynamicznie rozwija się kobiecy handball. „Coraz więcej federacji inwestuje w programy dla kobiet, a piłka ręczna staje się trwałym elementem sportowej tożsamości Oceanii" - podsumowuje.
Źródło: ihf.info





