Gdy Kindberg trafiła do Team Esbjerg rok temu, wszystko było dla niej nowe. Jako debiutantka w klubie musiała cierpliwie czekać na swoje szanse na pozycji prawej rozgrywającej, gdzie konkurencja była wyjątkowo ostra. Teraz sytuacja wygląda diametralnie inaczej.
Zaufanie trenerów zmienia wszystko
Sama zawodniczka wskazuje zaufanie ze strony trenerów jako kluczową różnicę między tamtym a obecnym sezonem.
- Teraz wiele rzeczy mam już w kościach, a trenerzy we mnie wierzą. Mamy ze sobą dobry kontakt i dobrą komunikację, to wiele znaczy. W zeszłym roku wszystko było dla mnie nowe i gdy w końcu wchodziłam na boisko, chciałam zrobić chyba zbyt wiele naraz - przyznała Kindberg w rozmowie z lokalnym medium MigogEsbjerg.
Mocna końcówka debiutanckiego sezonu zaprocentowała - trenerzy dostrzegli jej potencjał i stopniowo zwiększali jej udział w grze. Nowy sezon rozpoczęła z dużo większą odpowiedzialnością na barkach.
Pięć goli w Super Cup zastępstwem za Mørk
Już na starcie rozgrywek Kindberg udowodniła, że można na niej polegać. W meczu Bambuni Super Cup przeciwko Odense Håndbold znakomicie wypełniła lukę po kontuzjowanej Norze Mørk, zdobywając pięć bramek. Team Esbjerg wygrał to spotkanie przekonująco - w pewnym momencie prowadził nawet różnicą dwunastu trafień, ku zaskoczeniu ekspertów obserwujących mecz.
Co do Mørk - trener Tomas Axnér podtrzymuje, że jej sytuacja jest oceniana na bieżąco, z dnia na dzień.
Powrót do dawnego klubu
Najbliższa kolejka przyniesie Kindberg szczególną konfrontację. Team Esbjerg podejmie w sobotnie południe (godz. 14:00) København Håndbold - czyli dawny klub rozgrywającej. Dla niej to nie tylko kolejny mecz ligowy, ale i sentymentalne spotkanie z przeszłością.
Źródło: hbold.dk





