Industria Kielce musiała uznać wyższość SC Magdeburg, przegrywając przed własną publicznością 30:35 w trzeciej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów EHF. Mistrzowie Polski po raz pierwszy w tym sezonie tych prestiżowych rozgrywek schodzili z parkietu pokonani. Już za tydzień czeka ich rewanż w Magdeburgu.
Podopieczni Tałanta Dujszebajewa przez większą część pierwszej połowy stawiali godny opór faworyzowanym rywalom znad Łaby. Do przerwy gospodarze tracili tylko dwie bramki - 17:19. Wyróżniali się przede wszystkim Aleks Vlah oraz Julien Bos.
Po zmianie stron swoje tempo narzuciła drużyna z Niemiec, która powiększyła przewagę z dwóch do pięciu bramek. Drugą połowę SC Magdeburg wygrał 16:13, przypieczętowując zwycięstwo w całym spotkaniu.
Vlah najskuteczniejszy po stronie kielczan
W ekipie z Kielc najlepiej spisał się słoweński rozgrywający Aleks Vlah, który zdobył osiem bramek. Julien Bos dołożył sześć trafień, a cztery gole zapisał na swoim koncie Benoît Kounkoud. Po stronie gości błysnęli Islandczyk Omar Ingi Magnusson oraz Szwed Felix Claar, którzy zdobyli odpowiednio jedenaście i siedem bramek.
Sytuacja w grupie F
Po trzech kolejkach fazy grupowej SC Magdeburg prowadzi w tabeli grupy F z kompletem sześciu punktów. Industria Kielce zajmuje drugą lokatę z dorobkiem czterech oczek, tracąc dwa punkty do lidera. Rewanż odbędzie się już za tydzień w Niemczech.
W drugim meczu tej kolejki HC Kriens-Luzern pokonał na własnym parkiecie Kolstad Handball 34:32, notując pierwsze zwycięstwo w rozgrywkach.
Źródło: orlen-superliga.pl





