11 sytuacji, w których sędzia może sięgnąć po wideo
1. Czy piłka przekroczyła linię bramkową?
To częsty przypadek. Gdy sędziowie mają wątpliwości, czy piłka w całości przekroczyła linię bramkową, mogą sprawdzić to na nagraniu. Do dyspozycji mają obraz z kamer zamontowanych w okienkach obu bramek, który zapewnia najlepszy kąt widzenia na linię.
2. Czy czas gry nie upłynął przed zdobyciem bramki?
Zdarza się, że bramka pada dokładnie w momencie sygnału kończącego czas gry. Wideo pozwala ustalić, czy piłka przekroczyła linię, zanim upłynął czas gry albo gra została przerwana. - Na nagraniu sędziowie widzą czas gry zsynchronizowany ze stolikiem sędziowskim (tłum. red.) - wyjaśnia Holm. Synchronizacja jest testowana przed każdym spotkaniem. Jeśli technika zawodzi, omawia się to na odprawie technicznej przed meczem i sędziowie wiedzą, że w tej kwestii nie mogą korzystać z wideo.
3. Groźne przewinienia poza polem widzenia sędziów
Nie wszystko dzieje się przed oczami arbitrów. Jeśli dojdzie do poważnego, niesportowego zachowania poza ich polem widzenia - na przykład za plecami sędziego boiskowego lub w strefie ławek - delegaci mogą zwrócić uwagę arbitrów na taką sytuację. - Chodzi o zdarzenia, które potencjalnie mogą skutkować czerwoną lub niebieską kartką (tłum. red.) - tłumaczy Holm.
4. Identyfikacja zawodnika przy czerwonej kartce
Gdy dochodzi do dyskwalifikacji, a sędziowie nie są pewni, który zawodnik dopuścił się przewinienia, nagranie może pomóc jednoznacznie zidentyfikować winnego po numerze na koszulce. Jeśli jednak obraz nie daje pewności, ostateczna decyzja należy do sędziów i opiera się na ich własnej obserwacji.
5. Bójki i zbiorowe starcia na boisku
W przypadku większych zamieszek z udziałem kilku zawodników wideo pomaga ustalić, kto i jaką rolę odegrał w zdarzeniu oraz ile osób należy ukarać.
6. Błędy przy zmianie zawodników
Przy określonych warunkach technicznych przepisy dopuszczają weryfikację nieprawidłowych zmian, jeśli stolik sędziowski nie zdołał jednoznacznie ustalić przewinienia. - Ponieważ w HBL nie ma obecnie kamer przy stoliku sędziowskim, ten przypadek nie ma zastosowania (tłum. red.) - zaznacza Holm.
7. Symulowanie faulu
Jeśli sędziowie podejrzewają, że zawodnik udaje uderzenie - najczęściej w twarz - mogą to zweryfikować. - Chodzi o ochronę wizerunku naszej dyscypliny. Symulant nie może osiągać korzyści z nieuczciwego zachowania (tłum. red.) - podkreśla Holm. Jeśli nagranie jednoznacznie pokazuje brak kontaktu, a zawodnik trzymał się za twarz, zostaje ukarany dwuminutową karą.
8. Właściwa kara osobista - dwie minuty czy dyskwalifikacja?
To najczęstszy powód sięgania po wideo w HBL. Gdy sędziowie mają wątpliwości, czy dane przewinienie zasługuje jedynie na wykluczenie czasowe, czy już na czerwoną kartkę, mogą obejrzeć sytuację jeszcze raz. - Musi jednak realnie wchodzić w grę dyskwalifikacja. Jeśli jej nie ma, sędziowie powinni szybko pokazać dwie minuty bez oglądania nagrania (tłum. red.) - zastrzega Holm.
9. Kluczowe sytuacje w ostatnich 30 sekundach
Ostatnie pół minuty meczu to szczególny przypadek. - W ostatnich 30 sekundach obowiązują nas inne przepisy, i to nie tylko w kwestii wideo. Chcemy zapewnić maksymalną sprawiedliwość (tłum. red.) - mówi Holm. Gdy sytuacja może rozstrzygnąć o wyniku, czyli wynik jest równy albo jedna z drużyn prowadzi jedną bramką, sędziowie powinni ją zweryfikować na wideo. Mogą wtedy sprawdzać również przewinienia, których poza ostatnimi 30 sekundami weryfikować nie wolno, takie jak wejście w pole bramkowe, błąd kroków czy faul w ataku. Ocenie podlega konkretna sytuacja i akcja bezpośrednio ją poprzedzająca. Jeśli na nagraniu widoczne jest naruszenie przepisów, sędziowie mają obowiązek je ukarać.
10. Problemy z elektronicznym time-outem
Przepisy przewidują możliwość weryfikacji sytuacji związanych z żądaniem time-outu przez drużyny. W praktyce jednak - podobnie jak w przypadku 6. - brak kamery przy stoliku sędziowskim w HBL sprawia, że ten przepis jest obecnie nieaktywny.
11. Sytuacje mogące skutkować protestem
Gdy decyzja sędziowska może w późniejszym czasie stać się podstawą do złożenia protestu, arbitrzy lub delegaci mogą skorzystać z wideo, by rozwiać wszelkie wątpliwości. - Protest jest dopuszczalny wyłącznie w sytuacjach mających wpływ na wynik meczu, a w takich przypadkach sędziowie i tak powinni sięgać po nagranie. Co istotne, regulamin HBL wyraźnie zakazuje klubom składania protestów dotyczących samego korzystania z technologii wideo (tłum. red.) - przypomina Holm.
Zasady stosowania wideoweryfikacji w HBL
Jak daleko sędzia może cofnąć nagranie?
Sędziowie nie mogą sięgać po wideo dowolnie długo po zdarzeniu. Przy oglądaniu sytuacji mogą cofnąć się najwyżej do drugiej zmiany posiadania piłki, a decyzja o weryfikacji musi mieć bezpośredni związek z daną sytuacją.
Co z zawodnikami i oficjelami żądającymi wideo?
- Już na początku jasno powiedzieliśmy, że domaganie się weryfikacji - na przykład przez pokazywanie palcami kształtu ekranu - jest traktowane jako niesportowe zachowanie. W praktyce zdarzało się to rzadko (tłum. red.) - mówi Holm. Zawodnikowi grozi za to dwuminutowe wykluczenie, oficjel najpierw otrzymuje ostrzeżenie, a przy powtórzeniu - również karę czasową.
Co gdy nagranie nie rozwiewa wątpliwości?
Zasada jest prosta: sędzia zawsze najpierw wyrabia sobie własną opinię. Wideo ma go wspierać, a nie zastępować. Jeśli obraz - z jakiegokolwiek powodu, w tym technicznego - nie przynosi jednoznacznej odpowiedzi, decyduje ocena własna arbitrów.
Zarzuty o zbyt wiele czerwonych kartek - słuszne?
W poprzednim sezonie sporo mówiło się o tym, że wideoweryfikacja prowadzi do zbyt częstego dyskwalifikowania zawodników. Liczby tego jednak nie potwierdzają. - Owszem, sędziowie często sprawdzali sytuacje z rzekomymi uderzeniami w twarz, ale rzadko kończyło się to czerwoną kartką (tłum. red.) - tłumaczy Holm. Na tej podstawie zmieniono wytyczne: sędziowie powinni szybciej decydować się na dwie minuty bez oglądania nagrania, gdy dyskwalifikacja w ogóle nie wchodzi w grę.
Podsumowanie - kiedy sędzia sięga po wideo?
- Przypadki dopuszczające weryfikację są ściśle określone w przepisach
- Sędzia zawsze najpierw wyrabia własną ocenę - wideo służy mu jako wsparcie przy wątpliwościach
- Kluczowe sytuacje w ostatnich 30 sekundach są szczególnym przypadkiem
- Zakres „cofania” nagrania jest precyzyjnie określony; każde dostrzeżone na wideo naruszenie musi zostać ukarane
- Wideoweryfikacja to narzędzie wspierające sędziów w trudnych momentach. To zawsze kwestia oceny, czy z niej skorzystać - i tę decyzję może podjąć wyłącznie zespół sędziowski. Technologia zwiększa sprawiedliwość, ale w tak dynamicznym i kontaktowym sporcie jak piłka ręczna nigdy nie wyeliminuje błędów całkowicie (tłum. red.) - podsumowuje Kay Holm.
Źródło: opel-hbl.de





