Fabryka królów strzelców
Wyjątkiem był poprzedni sezon, gdy Häfner mimo 255 trafień musiał uznać wyższość Mathiasa Gidsela, który zaliczył jeden z najlepszych sezonów ofensywnych w historii HBL. Dla porównania - takim dorobkiem Häfner w 15 wcześniejszych sezonach ligi, po wyłączeniu dwóch rozgrywanych w 19 i 20 zespołów, tylko trzy razy nie sięgnąłby po koronę króla strzelców.
Rzuty karne i dobre pozycje - sekret Kaufmanna
Co łączy wszystkich dotychczasowych „królów strzelców Kaufmanna”? Każdy z nich był pierwszym egzekutorem rzutów karnych w swoim zespole - a to ogromna przewaga w wyścigu o miano najlepszego strzelca ligi.
Dane to potwierdzają. W sezonie 2021/22 Hangstein wykorzystał 104 rzuty karne, rok później aż 127 - i oba razy był pod tym względem w czołówce ligi. Häfner w poprzednim sezonie zamienił w gole aż 133 „siódemki” - o 27 więcej niż drugi zawodnik w tym zestawieniu. Mimo to nie sięgnął po tytuł króla strzelców.
To nie przypadek, że gracze Kaufmanna regularnie wywalczają tyle rzutów karnych. Trener stawia na grę jeden na jeden i przebicia z drugiej linii - styl, który generuje dużo fauli i rzutów karnych. Co ważne, TVB Stuttgart gra przy tym wolno - zaledwie 51 posiadań piłki na mecz, co jest najniższym wynikiem w lidze. Mimo mniejszej liczby akcji ataku, jego drużyny wywalczają od 4,7 do 5,5 rzutów karnych na spotkanie, plasując się regularnie w czołowej czwórce ligi.
Blisko bramki = więcej goli
Drugi filar filozofii Kaufmanna to jakość pozycji rzutowych. Jego zespoły konsekwentnie kończą akcje z najkrótszych odległości w lidze. TVB Stuttgart w bieżącym sezonie rzuca z dystansu zaledwie 6,0 metra (średnio), co jest najlepszym wynikiem w całej Opel HBL. W poprzednim sezonie było to 6,3 metra - drugi wynik ligi.
Bliższa odległość nie gwarantuje jednak automatycznie wysokiej skuteczności. W niektórych sezonach drużyny Kaufmanna finiszowały dopiero w środku tabeli pod względem procentu trafionych rzutów z gry. Obecnie jednak TVB Stuttgart realizuje 70,0% rzutów z gry - drugi wynik ligi. To pokazuje, że styl gry i jakość indywidualna zawodników muszą ze sobą współgrać.
Warto też dodać, że defensywa drużyn Kaufmanna regularnie należy do słabszych w ligach, w których pracuje. To jednak cena za ofensywne nastawienie - najważniejsze dla trenera jest tworzenie sytuacji bramkowych, a te jego drużyny mają w nadmiarze.
Häfner na progu historii
Häfner ma w zasięgu kilka ważnych rekordów. Już w niedzielnym wyjazdowym meczu ze SC Magdeburg może wskoczyć na 9. miejsce w historycznej klasyfikacji strzelców Opel HBL - dzielą go od tego zaledwie dwa trafienia, po których wyprzedzi Martina Schwalba i jego 2232 bramki.
Jeszcze bardziej emocjonująca może być sytuacja w klasyfikacji wszech czasów samego TVB Stuttgart. Häfner jest na 3. miejscu - od prowadzącego Patricka Ziekera dzieli go tylko sześć goli (648 do 642), a Dominika Weißa cztery. W zależności od tego, co wydarzy się w niedzielę, Häfner może zostać najlepszym strzelcem w historii Stuttgartu już tego weekendu.
Blisko jest też kolejny rekord klubowy - w klasyfikacji rzutów karnych liderem pozostaje Bobby Schagen z 166 trafieniami. Häfnerowi brakuje zaledwie jednej wykorzystanej „siódemki”, by przejąć to miano.
Najlepszy Häfner w historii?
Przy takiej formie nic dziwnego, że w Niemczech coraz głośniej mówi się o powrocie Häfnera do kadry narodowej. Pojawia się też pytanie: czy Kaufmann wyciągnął z Häfnera to, co w nim najlepsze?
Liczby sugerują, że tak. W poprzednim sezonie Häfner zdobywał średnio 7,5 gola na mecz - swój ówczesny rekord kariery. W bieżącym sezonie to już 8,1 trafienia na spotkanie.
Trzeba jednak zachować ostrożność w interpretacji. Pod wodzą Kaufmanna Häfner po raz pierwszy w karierze regularnie wykonuje rzuty karne, co znacząco winduje jego statystyki. Jeśli weźmiemy pod uwagę wyłącznie trafienia z gry, obraz jest bardziej stonowany - w poprzednim sezonie zdobywał 3,6 gola z akcji na mecz, mniej niż w większości wcześniejszych rozgrywek.
Za to jego skuteczność rzutów z gry osiągnęła nowy poziom. W poprzednim sezonie realizował 62,5% takich prób - o ponad trzy punkty procentowe powyżej poprzedniego rekordu kariery (59,3% w MT Melsungen w sezonie 2022/23). W bieżących rozgrywkach ten wskaźnik urósł do 67,2% i znów jest najlepszym wynikiem w karierze.
Lepsza jakość, mniejsze obciążenie
Kluczem do poprawy skuteczności są warunki, jakie stwarza mu Kaufmann. Häfner rzuca teraz z krótszych dystansów niż kiedykolwiek wcześniej - 6,3 metra w bieżącym sezonie, wobec przeciętnie 8 metrów przed przejściem do Stuttgartu. Do tego kończy akcje częściej z bocznych pozycji, gdzie sytuacja jest korzystniejsza.
Co ważne, Häfner nie jest przy tym przeciążony ofensywną odpowiedzialnością. W poprzednim sezonie jego udział w kończeniu ataków (przez rzut, wywalczony rzut karny lub stratę) wynosił 14,6% - najniższy wskaźnik od początku zbierania tych danych w sezonie 2019/20. To odróżnia go od Zehndera czy Grgicia, którzy za Kaufmanna musieli brać na siebie znacznie więcej ciężaru ofensywnego.
Häfner strzela więcej, bo strzela skuteczniej i z lepszych pozycji - nie dlatego, że rzuca częściej. To właśnie jest recepta Kaufmanna.
Czy tytuł króla strzelców jest w zasięgu?
Dane rysują klarowny obraz: Häfner przeżywa najlepszy okres w karierze, a lwia część zasługi leży po stronie jego trenera. Czy jednak sięgnie po tytuł króla strzelców po raz pierwszy w życiu? To wciąż nie jest pewne - Mathias Gidsel ponownie stanowi poważną konkurencję. Jedno jest natomiast pewne: aktualnie Häfner jest tak skuteczny jak nigdy dotąd, a za tym fenomenem stoi przede wszystkim Misha Kaufmann.
Źródło: opel-hbl.de





