Losowanie 1. rundy trzeciego poziomu europejskich pucharów nie rozpieszczało polskiego zespołu. Handball Brno to rywal z opinią niewygodnego przeciwnika, który potrafi namieszać każdemu. Kibice w Kaliszu podchodzili więc do tego dwumeczu z dozą niepewności.
Obawy okazały się jednak przedwczesne. Gospodarze kontrolowali przebieg sobotniej konfrontacji od pierwszego do ostatniego gwizdka, budując przewagę już w pierwszej połowie. Do przerwy na tablicy widniał wynik 17:11 dla MKS-u, a w najlepszych momentach meczu różnica sięgała nawet siedmiu trafień.
Końcowe 28:23 daje kaliszanom komfortową poduszkę przed sobotnim rewanżem na parkiecie w Brnie. Piąta ekipa poprzedniego sezonu ORLEN Superligi udowodniła, że stać ją na znacznie więcej niż zakładali nawet najbardziej optymistycznie nastawieni fani.
Teraz przed kaliszanami kluczowe zadanie - obronić zaliczkę na wyjeździe. Mecz w stolicy Moraw zaplanowano na sobotę 19 września. Zwycięzca tej pary zmierzy się w kolejnej fazie z Rebud KPR Ostrovią Ostrów Wielkopolski, która dostała wolny los w 1. rundzie.
System rozgrywek
EHF European Cup to trzeci szczebel europejskiej rywalizacji klubowej w piłce ręcznej mężczyzn. Cała rywalizacja toczy się systemem pucharowym, gdzie każda runda składa się z dwóch spotkań - u siebie i na wyjeździe. Format sprawia, że liczy się zarówno skuteczność w ataku, jak i solidność defensywy, zwłaszcza przed rewanżowymi bataliami.
Źródło: zprp.pl





