Arne Senstad ma jasny cel - wykorzystać zbliżający się turniej jako poligon doświadczalny przed najważniejszą imprezą sezonu. Formuła rywalizacji w Chebie idealnie symuluje warunki, jakie czekają biało-czerwone podczas mistrzostw kontynentu. Spotkania co dwa dni wymagają błyskawicznej regeneracji i elastyczności taktycznej, dokładnie tak jak w fazie grupowej EURO.
Słowenki pierwszym wyzwaniem
Inauguracyjne starcie ze Słowenią (23 września, godz. 18:00) zapowiada się niezwykle ciekawie. Rywalki to stabilny zespół europejskiej czołówki - dziesiąte na Euro 2024, jedenaste na mundialu rok wcześniej oraz w turnieju olimpijskim w Paryżu. Historia bezpośrednich konfrontacji przemawia za Polkami - w sześciu dotychczasowych pojedynkach aż pięć zakończyło się zwycięstwem Polek. Ostatnie spotkanie obu drużyn miało miejsce podczas mistrzostw świata 2021 w Hiszpanii, gdy biało-czerwone triumfowały 27:26 po emocjonującym boju.
W ekipie Słowenek błyszczy Tjaša Stanko, kapitanka, która latem zasiliła szeregi węgierskiego giganta Győri Audi ETO KC, finalisty poprzedniej edycji Ligi Mistrzyń. Ta lewa rozgrywająca z dziewięcioletnim stażem w Champions League znalazła się w gwiazdorskiej jedenastce ostatniego Euro. Obok niej kluczowe role pełnią Nina Zulić ze środka rozegrania oraz golkiperka Maja Vojnovič - obie reprezentują RK Krim Mercator.
Jeřábková wraca do Czech
Dwoma dniami później (25 września, godz. 18:00) nadejdzie czas na pojedynek z gospodarzami. Czeszki plasują się nieco niżej w europejskiej hierarchii - piętnaste miejsce na Euro 2024 i brak awansu na tegoroczny mundial - ale ich potencjał udowodniły rok wcześniej, docierając do ćwierćfinału mistrzostw świata i zajmując ósmą lokatę.
Bilans wzajemnych meczów jest wyrównany: 29 spotkań, z czego 12 wygranych Polski, 10 Czech i siedem remisów. Ostatnia konfrontacja? Dokładnie dwa lata temu, również w Chebie, gdzie biało-czerwone odwróciły losy rywalizacji w drugiej połowie, wygrywając 28:25.
Największą gwiazdą czeskiego składu jest Markéta Jeřábková - triumfatorka Ligi Mistrzyń i MVP turnieju Final4, obecnie reprezentująca duński Odense Håndbold. Lewa rozgrywająca powraca do kadry po przerwie macierzyńskiej. W bramce pewną wartością pozostaje Sabrina Novotná z francuskiego Metz, świeżo upieczona zwyciężczyni Champions League. Ciekawą postacią jest też Charlotte Cholevová - 24-letnia skrzydłowa niemieckiego TuS Metzingen, mająca w CV występy dla Brestu i Vâlcei.
Młode Norweżki na finał
Ostatni mecz turnieju przeciwko Norwegii (27 września, godz. 13:00) będzie miał nietypowy charakter. Do Czech przyjedzie drugi skład skandynawskiej potęgi, złożony głównie z młodych zawodniczek walczących o miejsce w pierwszej kadrze. Główna reprezentacja w tym samym czasie będzie rywalizować w turnieju Final4 EHF EURO Cup 2026.
Mimo wszystko Norwegia pozostaje najbardziej utytułowaną ekipą ostatnich lat w europejskiej piłce ręcznej - potrójne mistrzynie olimpijskie (2024), trzykrotne z rzędu mistrzynie Europy, a w grudniu ubiegłego roku sięgnęły po piąty tytuł mistrzowski świata. Z rezerwowym składem Norweżek Polki grały tylko dwukrotnie - w 2022 roku w Larvik, wygrywając pierwszy mecz 26:21 i przegrywając rewanż 31:32.
Nawet w młodej kadrze znajdziemy nazwiska z doświadczeniem na najwyższym poziomie. Maja Furu Sæteren z Larvik HK ma za sobą 16 występów w pierwszej reprezentacji, Ane Cecilie Høgseth ze Storhamar rozegrała już 33 mecze w narodowych barwach i zna smak Champions League, a bramkarka Olivia Lykke Nygaard z duńskiego Ikast zbierała doświadczenie w europejskich pucharach.
Ostatni szlif przed wielkim tournée
Dla podopiecznych Senstada będzie to pierwszy sprawdzian od kwietniowych starć w ramach EHF EURO Cup 2026. Wówczas biało-czerwone pewnie pokonały na wyjeździe Słowację 34:21, by następnie ulec Rumunii w Radomiu 34:38.
Przygotowania do czeskiego wyjazdu rozpoczęły się w czwartek w Szczyrku. Początkowo norweski selekcjoner pracował z zawodniczkami z polskich klubów, później dołączyły zawodniczki grające za granicą. Do Chebu wyrusza osiemnastoosobowa kadra.
Turniej stanowi jeden z ostatnich etapów przed grudniowym świętem polskiej piłki ręcznej. Mistrzostwa Europy 2026 rozpoczną się 3 grudnia i po raz pierwszy odbędą się w Polsce. Wszystkie mecze biało-czerwonych odbędą się w katowickim Spodku. W grupie E rywalkami będą Francja (5 grudnia, godz. 18:00), Ukraina i Wyspy Owcze.
Wszystkie spotkania z Chebu będą transmitowane na żywo na platformie hazena.tv - oficjalnym kanale Czeskiej Federacji Piłki Ręcznej.
Źródło: superligakobiet.pl





