Dla polskich kibiców piłki ręcznej to wyjątkowa okazja - po niemal dwóch dekadach przerwy żeńska reprezentacja wraca do Katowic. Ostatni raz biało-czerwone wystąpiły w tym mieście w 2007 roku, kiedy pokonały Ukrainę 35:24. Tym razem ich rywalkami będą Islandki, a towarzyskie spotkanie będzie jednym z etapów przygotowań przed rozpoczęciem mistrzostw Europy.
Bilety w sprzedaży - ceny od 10 złotych
Organizatorzy uruchomili sprzedaż wejściówek na październikowy sparing. Bilety można kupić przez platformę Eventim.pl. Bilet normalny kosztuje 39 złotych, ulgowy - 19 złotych. Przygotowano także bilety rodzinne (od 87 do 98 zł) oraz grupowe w cenie 10 złotych.
Osoby z niepełnosprawnościami mogą kupić bilet w cenie ulgowej (19 zł) wraz z darmowym biletem dla opiekuna. Dzieci do trzeciego roku życia wejdą na halę bez biletu, choć bez gwarancji miejsca siedzącego. Przy grupach zorganizowanych na każde dziesięcioro dzieci przypada jeden darmowy bilet dla opiekuna.
Przedsmak wielkiego turnieju
Pojedynek zaplanowano na sobotę 24 października, pierwsza piłka zostanie rzucona o godzinie 18:00. Dla drużyny Arne Senstada to kolejna okazja, by przetestować warianty taktyczne i zgrać zespół przed grudniowym turniejem. Polska jest jednym z gospodarzy mistrzostw Europy, które ruszą 3 grudnia - w katowickim Spodku odbędą się mecze grupowe biało-czerwonych oraz finałowy weekend turnieju.
Dwa dni po inauguracji imprezy, czyli 5 grudnia, reprezentacja Polski rozpocznie zmagania od meczu z Francją. W fazie grupowej biało-czerwone zagrają także z Ukrainą i Wyspami Owczymi.
Kochaniak: gra przed polskimi kibicami to zawsze ogromna przyjemność
Wartość takich sprawdzianów podkreśla rozgrywająca reprezentacji Polski Karolina Kochaniak. - „Takie mecze, jak z Islandią w Katowicach, pozwolą nam jak najlepiej przygotować się do EURO i szlifować każdy element gry w warunkach meczowych. Na treningach nie da się tego w pełni odwzorować, w spotkaniach dochodzą też większe emocje, dlatego takie mecze są nam bardzo potrzebne. Gra przed polskimi kibicami to zawsze ogromna przyjemność i liczę, że da nam to jeszcze pozytywnego kopa przed dalszą częścią przygotowań” - mówi Kochaniak.
Przetarcie z Islandią może być cenne w kontekście ostatniego meczu grupowego, który w grudniu może zadecydować o awansie do rundy głównej. - „Islandia i Wyspy Owcze to zespoły o podobnej charakterystyce, więc myślę, że będzie to dla nas bardzo dobry sprawdzian. Chcemy zagrać dobrze, wyciągnąć jak najwięcej wniosków i później wykorzystać je podczas EURO, żeby zdobyć punkty. To będzie też dla nas pewnego rodzaju przedsmak mistrzostw Europy i moment, w którym zaczniemy czuć większe emocje. Serdecznie zapraszam wszystkich do Areny Katowice. Przyjdźcie, wypełnijcie halę i pomóżcie nam jak najlepiej przygotować się do EURO!” - kończy jedna z liderek kadry.
Bilans z Islandią wyrównany
Islandki zajmują obecnie 21. miejsce w rankingu światowym i 16. pozycję wśród europejskich drużyn. Obie drużyny spotkały się ostatnio w październiku 2024 roku - na wyjeździe Polki przegrały 24:28. Wcześniej w tym samym roku odniosły jednak wyraźne zwycięstwo 26:15.
Źródło: zprp.pl





