Śląsk Wrocław wrócił z Gdańska nie tylko bez punktów, ale i ze znakiem zapytania o zdrowie jednego z rozgrywających. W meczu LOTTO Superligi z PGE Wybrzeże Gdańsk już w początkowej fazie spotkania kontuzji doznał Kacper Adamski, który z grymasem bólu opuścił parkiet i nie pojawił się na nim do końca gry. Klub zapowiedział, że o stanie zdrowia zawodnika będzie informował na bieżąco.
Do Gdańska nie pojechał również Patryk Niedzielenko, przez co rotacja wrocławian na rozegraniu była wyraźnie mniejsza niż zwykle. Brak dwóch rozgrywających odbił się na grze po przerwie - Śląsk stracił skuteczność w ataku pozycyjnym, a gospodarze wykorzystywali każdy błąd. W 44. minucie było już 29:19 dla brązowych medalistów poprzedniego sezonu, a pierwszy kwadrans drugiej połowy wrocławianie przegrali aż 2:10.
Do przerwy trwała wyrównana walka - Wybrzeże schodziło do szatni, prowadząc 18:17, a między słupkami dobre spotkanie rozgrywał Patryk Małecki z ośmioma interwencjami. W kolejnym spotkaniu Śląsk podejmie u siebie COROTOP Gwardię Opole i do tego meczu będzie musiał przygotować się bez pewności co do dyspozycji Adamskiego.
Źródło: profil klubu na Facebooku





