Reprezentacja

Jota Gonzalez ogłosił kadrę na listopad. Cztery zmiany, zabraknie gwiazd

Autor: Redakcja48 wyświetleń
Jota Gonzalez ogłosił kadrę na listopad. Cztery zmiany, zabraknie gwiazd

Biało-Czerwoni rozpoczną walkę o przepustkę na mistrzostwa Europy 2028. Listopadowe starcia z Łotwą (4 listopada w Opolu) oraz Rumunią (8 listopada w Tulczy) będą pierwszymi krokami w eliminacjach, ale również cenną okazją do dalszego szlifowania formy przed styczniowym mundialem w Niemczech. Ostatni raz kadrowicze spotkali się w maju, kiedy zapewnili sobie awans na mistrzostwa świata, dwukrotnie pokonując Austrię.

Cztery zmiany w składzie

W porównaniu do majowego zestawienia, hiszpański szkoleniowiec wprowadził spore zmiany. Z listy wypadli Arkadiusz Moryto i Szymon Sićko (obaj leczą kontuzje), Kamil Syprzak (powody osobiste) oraz bramkarz Miłosz Wałach. W ich miejsce powołania otrzymali: Mateusz Zembrzycki, Dawid Dawydzik, Patryk Wasiak i Paweł Paterek.

- W ostatnim czasie bacznie śledziłem występy polskich szczypiornistów, zarówno tych z ekstraklasy, jak i legionistów. Po wywalczeniu biletu na mundial zdecydowałem się oprzeć na sprawdzonym rdzeniu zespołu - doświadczonych zawodnikach, którzy rozumieją moją filozofię gry - tłumaczy swoje decyzje Jota Gonzalez.

Selekcjoner dodaje, że choć kadra pozostaje otwarta dla nowych twarzy, krótki czas na przygotowania przed meczem z Łotwą wymusza korzystanie z wypracowanych już schematów. Hiszpan zaznacza jednocześnie, że bardzo chciałby móc liczyć na nieobecnych graczy, ale drużyna musi umieć funkcjonować również bez nich.

Reklama

Gwiazdy poza kadrą

Kapitan reprezentacji, Arkadiusz Moryto z Industrii Kielce, w czerwcu przeszedł zabieg lewego barku, z którym borykał się od dłuższego czasu. - Na szczęście wszystko przebiega według założeń. Ręka stopniowo nabiera siły, zwiększa się zakres ruchu. Wprowadzamy coraz bardziej dynamiczne ćwiczenia. Kolejny etap to rzuty i podania, czyli odtwarzanie gestów meczowych, potem powolny powrót na parkiet - relacjonuje skrzydłowy.

Również Szymon Sićko przechodzi rehabilitację po kolejnej operacji kolana. W sierpniu klub z Kielc poinformował o zabiegu związanym ze zmianami zwyrodnieniowymi będącymi konsekwencją wcześniejszego urazu. - To dopiero start długiej drogi powrotnej, więc trudno jeszcze cokolwiek prognozować. Jak dotąd wszystko rozwija się pomyślnie, ale czeka mnie mnóstwo pracy - przyznaje zawodnik.

Kamil Syprzak zwrócił się bezpośrednio do fanów: „Z przyczyn prywatnych nie będę mógł uczestniczyć w nadchodzącym zgrupowaniu kadry. Mocno trzymam kciuki za kolegów i życzę im sukcesów. Dziękuję za wyrozumiałość i do zobaczenia!"

Wasiak przed marzonym debiutem

Jedynym potencjalnym debiutantem w osiemnastce jest Patryk Wasiak. 21-letni rozgrywający hiszpańskiego Ademar Leon był już wcześniej na zgrupowaniu seniorskiej kadry, ale nie zdążył jeszcze zagrać w oficjalnym meczu w biało-czerwonych barwach.

„Informacja o powołaniu bardzo mnie ucieszyła. Gra dla reprezentacji na najwyższym szczeblu to jedno z największych marzeń i najsilniejsza motywacja w mojej karierze. Cieszę się, że trener dostrzegł moje dobre występy i dał mi tę szansę. Mam nadzieję zadebiutować, szczególnie że pierwszy mecz rozegramy przed polskimi kibicami. Jeśli dostanę okazję, będzie to doskonały moment, by się wykazać. To byłby wymarzony debiut - w ważnym spotkaniu eliminacyjnym. Liczę, że oba starcia zakończą się naszymi triumfami, które przybliżą nas do kolejnego czempionatu Europy" - nie kryje ekscytacji młody rozgrywający.

Reklama

Dwa kluczowe mecze przed mundialem

Zgrupowanie kadry wystartuje 1 listopada w Opolu. Trzy dni później w Stegu Arenie Polacy zmierzą się z Łotwą (godz. 18.00). Kolejne spotkanie zaplanowano na 8 listopada - wyjazdową konfrontację z Rumunią w Tulczy (również o 18.00). Te mecze zainaugurują rywalizację w szóstej grupie eliminacji do EURO 2028. W tej samej grupie Polacy zmierzą się również z Francją. Na turniej finałowy, który odbędzie się w styczniu 2028 w Hiszpanii, Portugalii i Szwajcarii, bezpośrednio awansują dwie najlepsze ekipy z każdej grupy. Dodatkową szansę otrzymają cztery najwyżej sklasyfikowane drużyny z trzecich pozycji.

- Musimy pokonać Łotwę, ale jednocześnie zależy mi na dalszym rozwijaniu naszego stylu gry i budowaniu pewności siebie z myślą o przyszłości. Te mecze to doskonała okazja, by znów wspólnie popracować z zawodnikami. Nowy sezon z reprezentacją Polski jest dla mnie niezwykle istotny, bo teraz w pełni koncentruję się na pracy z kadrą. Po wcześniejszych doświadczeniach, kiedy wdrażaliśmy pewne elementy, które trudno było nam konsekwentnie realizować, uważam, że teraz nadszedł czas, by spokojnie przypomnieć sobie wszystko, nad czym pracowaliśmy, i dalej budować zespół w kontekście mistrzostw świata - podkreśla Jota Gonzalez.

Znani rywale

Starcie z Łotwą będzie pierwszą od maja możliwością zobaczenia męskiej kadry w Polsce, a zarazem ostatnim domowym występem Biało-Czerwonych w 2026 roku. Przeciwnik jest dobrze znany polskim szczypiornistom - w marcu oba zespoły rywalizowały w eliminacjach mundialu. Wówczas podopieczni Gonzaleza triumfowali 33:24 na wyjeździe oraz 33:25 we własnej hali.

Rumunia również nie jest dla Polaków tajemnicą - ekipy spotkały się w kwalifikacjach do EHF EURO 2024. Wtedy reprezentacja Polski dwukrotnie zwyciężyła minimalną różnicą: 28:27 w Rumunii i 30:29 w Gorzowie Wielkopolskim.

Bilety na mecz Polska - Łotwa są nadal dostępne w serwisie Eventim.pl. Wejściówki normalne kosztują 49 złotych, ulgowe 24 złote. W ofercie znajdują się również bilety rodzinne, grupowe oraz dla osób z niepełnosprawnościami.

Źródło: zprp.pl

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Reklama

Reklama

🔥

Najpopularniejsze ostatnio

Najczęściej czytane w ciągu ostatnich 3 dni