Po trzech latach spędzonych w SG Flensburg-Handewitt Lukas Jørgensen zdecydował się na odważny krok - transfer do węgierskich mistrzów kraju, klubu Veszprém HC. Decyzja ta nie była przypadkowa. Duński reprezentant ma jeden, jasno sprecyzowany cel: triumf w Lidze Mistrzów.
Marzenie o Lidze Mistrzów jako główna motywacja
W rozmowie z węgierskim dziennikiem „Nemzeti Sport" Jørgensen nie owijał w bawełnę, wyjaśniając swój wybór:
„Veszprém to jeden z największych klubów w Europie. Może w ostatnich sezonach nie udało mu się awansować do Final Four Ligi Mistrzów, ale moim zdaniem obecny skład i kierunek, w jakim zmierza klub, dają nam realną szansę, by znaleźć się w czołowej czwórce. Moim celem jest wygranie Ligi Mistrzów i cieszę się, że mogę o to walczyć właśnie z Veszprémem. To, co sprawia, że jest to jeszcze bardziej ekscytujące, to fakt, że to nie tylko moje największe marzenie, ale też marzenie całego klubu! To była dla mnie główna motywacja, by powiedzieć »tak«."
Flensburg było za blisko domu
Choć w Niemczech Jørgensen sięgał po trofea - dwukrotnie triumfował w European League - brakowało mu rywalizacji na najwyższym europejskim poziomie oraz nowych życiowych doświadczeń. Jak przyznał wprost:
„Spędziłem trzy lata w Flensburgu, dużo grałem w European League i poczułem, że czas na kolejny krok. W Lidze Mistrzów mierzą się ze sobą najlepsze drużyny świata. Poza tym zawsze chciałem trochę oderwać się od Danii, poznać inną kulturę i ludzi. Flensburg leży zaledwie dwa kilometry od duńskiej granicy, więc tam niemal wszystko jest takie samo jak w domu. Moje pierwsze wrażenia z Węgier są naprawdę bardzo dobre."
Powrót na boisko planowany na listopad
Niestety start w nowym klubie będzie dla Jørgensena znacznie opóźniony. Podczas mistrzostw Europy w styczniu Duńczyk doznał poważnej kontuzji - zerwania więzadeł krzyżowych - i do dziś przechodzi rehabilitację. Pod wodzą trenera Xaviera Pascuala pozostaje jednak dobrej myśli:
„Przez długi czas nie miałem nawet piłki w rękach - zamiast tego harowałem na bieżni. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, uda mi się zagrać kilka meczów jeszcze w tym roku. Na razie skupiam się na listopadzie i mam nadzieję, że właśnie wtedy wrócę. Będzie to dziewięć miesięcy po operacji, a lekarz mówił, że przerwa powinna trwać od dziewięciu do dwunastu miesięcy. Mam nadzieję, że dziewięć wystarczy!"
Duński duet w Veszprémie
Jørgensen nie jest jedynym Duńczykiem, który trafił tego lata do węgierskiego mistrza. Do Veszprému przeniósł się także bramkarz Emil Nielsen i - w przeciwieństwie do kontuzjowanego kolegi - zdążył już zrobić furorę na nowym miejscu. W meczu przeciwko Kielcom Nielsen zagrał znakomicie i został wybrany najlepszym zawodnikiem spotkania, wyraźnie sygnalizując, że Duńczycy zamierzają odcisnąć swoje piętno na tym klubie.
Źródło: hbold.dk




