Powrót bez nagrody
Kibice i znawcy duńskiej piłki ręcznej spodziewali się, że po powrocie do formy Rikke Iversen znajdzie się w składzie kadry. Tymczasem Helle Thomsen postanowiła inaczej - zawodniczka Team Esbjerg nie znalazła się na liście powołanych, mimo że sama uważa się za w pełni gotową do rywalizacji na najwyższym poziomie.
Problem ze środkiem obrony
To właśnie pozycja w środku defensywy była jedną z największych bolączek duńskiej kadry podczas ostatniej imprezy finałowej. Przed mistrzostwami świata Line Haugsted borykała się z urazem, a selekcjonerka eksperymentowała z różnymi zestawieniami - przez środek obrony przewijały się między innymi Laura Borg, Anne Mette Hansen, Kristina Jørgensen i Nanna Hinnerfeldt. Do rozważań wchodziła też Mette Tranborg, która jednak odpadła z powodu kontuzji.
Ta rotacja odbiła się negatywnie na grze zespołu - Danii nie udało się wypracować odpowiedniego rytmu ani stabilności w środkowej strefie defensywnej.
Duet z Esbjerg bez szans na kadrę?
Tymczasem w Team Esbjerg Rikke Iversen i Line Haugsted tworzą zgrany tandem, który jest szlifowany i testowany tydzień po tygodniu. Dla wielu obserwatorów właśnie to partnerstwo wydawało się naturalnym rozwiązaniem problemu, który trapił kadrę. Haugsted została powołana - Iversen już nie.
Wygląda na to, że Thomsen celowo przyjęła inne priorytety. Selekcjonerka sygnalizowała już wcześniej, że Dania może pozwolić sobie na pewien kompromis w defensywie, jeśli w zamian zyska więcej bramek i wyższą jakość w ataku.
Rozmowa telefoniczna i niepewna przyszłość
Po ogłoszeniu kadry Helle Thomsen i Rikke Iversen przeprowadziły dłuższą rozmowę telefoniczną. Zawodniczka nie chciała jednak zdradzić szczegółów tej rozmowy - powiedziała o tym jedynie w ogólnych słowach w wywiadzie dla TV2 Sporten.
Iversen nie rezygnuje z marzeń o reprezentacji. Na razie musi jednak skupić się na pracy w Esbjerg i walczyć o miejsce w kadrze kolejnymi dobrymi występami na poziomie klubowym.
Głosy krytyki
Decyzje Thomsen nie pozostają bez echa. Ekspertka Lærke Møller jeszcze przed ogłoszeniem powołań wyrażała wątpliwości co do szerokiej strategii selekcjonerki, wskazując właśnie na brak zgrania i stabilności w środku obrony jako kluczowy problem kadry. Wśród innych ciekawostek kadrowych - po blisko dwuletniej przerwie do reprezentacji wróciła bramkarka Sandra Toft, która przekonała Thomsen swoją znakomitą dyspozycją w węgierskim Györ.
Źródło: hbold.dk





