Brynjar Narfi Arndal ma zaledwie 16 lat, a już jest jednym z najgorętszych nazwisk w europejskiej piłce ręcznej. Rozgrywający FH Hafnarfjörður zadebiutował niedawno w Lidze Europejskiej EHF w meczu przeciwko hiszpańskiemu Bidasoa Irun i zrobił to w wielkim stylu - zdobył osiem bramek i zachwycił obserwatorów jakością swojej gry.
Oficjalny profil Ligi Europejskiej EHF na Instagramie nie omieszkał uhonorować młodego Islandczyka specjalnym filmem z najlepszymi akcjami, opatrując go wymownym komentarzem: „Kolejny Islandczyk, którego warto obserwować”.
Legenda olimpijska w szoku
Występy Arndala zrobiły ogromne wrażenie na jednej z największych islandzkich legend - Logim Geirssonie, zdobywcy srebrnego medalu olimpijskiego z Pekinu w 2008 roku. Weteran nie szczędzi superlatyw i sięgnął po porównanie z najgorętszym piłkarskim talentem świata:
„Gdy Haukur Thrastarson miał 16 lat, był niesamowity. Wtedy myślałem, że poziom gry w tym wieku sięgnął już nowych wyżyn. A potem, kilka lat później, pojawia się ten chłopak. Nigdy nie widziałem czegoś podobnego. To jest Yamal piłki ręcznej” - napisał Geirsson w serwisie X.
Najmłodszy w historii islandzkiej ligi
Arndal od początku pisze historię. W wieku zaledwie 14 lat, 7 miesięcy i 15 dni został najmłodszym zawodnikiem, jaki kiedykolwiek wystąpił w najwyższej klasie rozgrywkowej na Islandii. Pobił przy okazji rekord należący wcześniej do swojego obecnego trenera w FH - Arona Pálmarssona, którego sam wskazuje jako swój największy wzór do naśladowania.
Pojawiły się też doniesienia o dużym zainteresowaniu zawodnikiem ze strony czołowych europejskich klubów.
Wielkie ambicje
Sam zainteresowany nie ukrywa swoich celów. W jednym z wcześniejszych wywiadów Narfi powiedział wprost:
„Nie będę kłamał - chcę sięgnąć najwyżej, jak to możliwe. Ale doskonale wiem, jak ogromna praca za tym stoi. Tak, chcę dojść na sam szczyt”.
Źródło: hbold.dk





