Spotkanie drugiej kolejki Allsvenskan było starciem dwóch zespołów, które wciąż czekały na pierwsze zwycięstwo w sezonie.
Varberg dominował, ale Drott nie składał broni
Goście z Varberg, typowani przez wielu ekspertów jako jeden z faworytów do mistrzostwa Allsvenskan, od początku narzucili swoje warunki gry. Pontus Zetterman prezentował się znakomicie - jego siedem bramek przez długi czas wyglądało na wystarczający wkład, by zapewnić Varbergowi zwycięstwo. Drott tymczasem musiał radzić sobie z pozycji kilkubramkowego deficytu.
Mecz obfitował w twarde, fizyczne starcia oraz liczne wykluczenia po obu stronach.
Pięć minut, które zmieniły wszystko
Na pięć minut przed końcem Drott przegrywał trzema bramkami. Wtedy Daniel Hagström i Alvar Persson trafili po dwa razy, błyskawicznie odwracając losy spotkania i wyprowadzając gospodarzy na prowadzenie.
Kropkę nad „i” postawił Jesper Sivertsson, ustalając ostateczny wynik na 34:32 i pieczętując sensacyjne zwycięstwo drużyny z Halmstad.
Zaskakująca sytuacja w tabeli
Zwycięstwo odniósł młody, przebudowany zespół Drott. Varberg po dwóch kolejkach ma na koncie tylko jeden punkt i wciąż pozostaje bez wygranej, co jest sporą niespodzianką jak na drużynę typowaną do gry o tytuł.
Źródło: handbollskanalen.se





