Reklama
Zagranica

HBC Nantes po sezonie marzeń i frustracji - czas na tytuł mistrza Francji

Autor: Redakcja37 wyświetleń
HBC Nantes po sezonie marzeń i frustracji - czas na tytuł mistrza Francji

HBC Nantes rozpoczyna nowy sezon z jednym celem - mistrzostwem Francji. Wicemistrzowie kraju, ćwierćfinaliści Ligi Mistrzów i finaliści Pucharu Francji z poprzedniego sezonu mają dość grania drugich skrzypiec. Trener Grégory Cojean przebudował ponad 40% składu i jest gotowy na decydujące starcie z PSG.

Gra od pilkareczna.com

Piłkarz Ręczny

Twoja kariera: od III ligi po Superligę i kadrę. Wszystkie polskie kluby.

ZAGRAJ ZA DARMO →

za darmo • bez instalacji • także na telefonie

Miniony sezon był dla HBC Nantes jednocześnie znakomity i bolesny. Drużyna z Bretanii przez większość rozgrywek szła ramię w ramię z Paris Saint-Germain, dotarła do ćwierćfinału Ligi Mistrzów i do finału Pucharu Francji - a mimo to skończyła sezon z pustymi rękami. Tytuł mistrza Francji, który wydawał się w zasięgu, po raz kolejny powędrował do Paryża. Jeden gol różnicy - i to był ten przeklęty szczegół.

„Rozegraliśmy świetny sezon, ale niestety nie potrafiliśmy domknąć sprawy, kiedy trzeba było to zrobić" - przyznaje szczerze trener Grégory Cojean, wskazując na brak doświadczenia i opanowania emocjonalnego w kluczowych momentach. Dołożyły się do tego kontuzje ważnych zawodników w najgorszym możliwym momencie - i drzwi do tytułu się zamknęły.

Priorytet jeden: mistrzostwo

Nantes nie zamierza jednak płakać nad rozlanym mlekiem. Frustracja ma być paliwem do działania. Cojean nie owijał w bawełnę, mówiąc o celach na nadchodzący sezon: „Priorytetem pozostaje mistrzostwo." Przy nowym formacie rozgrywek z play-offami drużyna będzie musiała najpierw zachować wysoką regularność przez cały sezon, a potem wygrać, kiedy będzie trzeba - bo dotychczas właśnie w tych momentach Nantes zawodziło.

„Musimy być tak samo regularni jak w poprzednich latach, ale jednocześnie robić kolejny krok w decydujących spotkaniach" - podkreśla szkoleniowiec. PSG to wciąż rywal numer jeden, który Cojean chwali za imponującą stabilność. Tym razem jednak „H" zamierza wyrwać mu koronę.

Głęboka przebudowa kadry

Lato w Nantes upłynęło pod znakiem intensywnych transferów. Klub wymienił ponad 40% składu, co oznacza, że Cojean musi od podstaw budować automatyzmy. Sam przyznaje, że nie stanie się to z dnia na dzień, ale widzi w tym szansę: „To bardzo stymulujące. Czuć świetną energię, entuzjazm i chęć wspólnego działania."

Reklama

Zadanie jest jasne - odbudować to, co stanowi DNA Nantes: solidną defensywę i błyskawiczne przejście do ataku. Puzzle dopiero się składają, ale ambicja jest wyraźna.

Transfery przychodzące:

  • Victor Norlyk (Mors-Thy)
  • René Antonsen (Aalborg)
  • Imanol Garciandia (Szeged)
  • Ihor Turchenko (Limoges)
  • Luka Perić (RK Celje)
  • Christoffer Bonde (Skjern)

Transfery wychodzące:

  • Aymeric Minne → SG Flensburg
  • Julien Bos → Industria Kielce
  • Shuichi Yoshida → GRK Ohrid
  • Ignacio Biosca → Gummersbach
  • Théo Avelange-Demouge → Tremblay
  • Valero Rivera - zakończył karierę
  • O'Brian Nyateu - zakończył karierę

Największą bolączką jest odbudowa linii rozegrania po odejściu Aymericka Minne'a i Juliena Bosa. Tę lukę mają wypełnić Victor Norlyk, Ihor Turchenko i Imanol Garciandia. W bramce Christoffer Bonde stworzy duet z Ivanem Pešiciem. Doświadczenia defensywnej grze doda René Antonsen. Na skrzydłach pojawi się z kolei młody i szybki Luka Perić, który zagra po prawej stronie razem z Kauldi Odriozolą. Na lewym skrzydle Noam Léopold będzie rywalizować o miejsce z profesjonalnym stażystą Yonim Peyraboutem.

Zawodnik, na którego warto zwrócić uwagę: Victor Norlyk

Zaledwie 22-letni rozgrywający z Danii to jeden z najciekawszych nabytków Nantes. Victor Norlyk podpisał kontrakt do 2030 roku i już podczas pierwszych treningów zwrócił uwagę swoim profilem idealnie pasującym do filozofii gry „H". To będzie jego pierwsza zagraniczna przygoda oraz debiut w Lidze Mistrzów.

„O tym marzyłem, kiedy zaczynałem grać w piłkę ręczną - występować w wielkim klubie. Nantes jest wielkim klubem, więc moje marzenie spełnia się tutaj."

Norlyk przyciągnął uwagę między innymi stylem gry - szybkim, z dużą ilością akcji jeden na jeden i umiejętnością błyskawicznego czytania sytuacji. Niektórzy dostrzegają w nim podobieństwa do Minne'a. Sam zainteresowany nie zamierza jednak od razu brać na siebie całego ciężaru: „Nie spieszę się. Muszę nauczyć się języka i poznać ten championnat. Chcę się rozwijać, ucząc się od doświadczonych zawodników, takich jak Thibaud Briet."

Młody Duńczyk czuje presję panującą w klubie, lecz zamiast się bać - nakręca się nią: „Czuję napięcie u trenerów i w całym klubie - musimy coś wygrać. Ale u mnie to napięcie zamienia się przede wszystkim w ekscytację."

Jeśli Norlyk szybko zaaklimatyzuje się we Francji, HBC Nantes może mieć w nim zawodnika, który okazjonalnie przechyli szalę. A szala - po raz kolejny - powinna przechylić się właśnie na stronę Nantes.

Źródło: handnews.fr

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Reklama

Polecane
Ładowanie...
🔥

Najpopularniejsze ostatnio

Najczęściej czytane w ciągu ostatnich 3 dni