Błyskawiczny start i kontrola przez całe spotkanie
Hannover od pierwszych sekund narzucił swój rytm gry. Szybkie kontrataki pozwoliły gospodarzom odskoczyć na 3:0, zanim Göppingen zdołało w ogóle trafić do siatki - gości uratował z opresji dopiero Franko Lastro po ponad trzech minutach gry. Goście jednak się nie poddawali - przez Oskara Neudecka i Rutgera ten Veldego systematycznie odrabiali straty i doprowadzili do wyrównania 8:8. Tuż przed przerwą Hannover ponownie się oderwał i zszedł do szatni z prowadzeniem 18:15. W pewnym momencie pierwszej połowy Göppingen przegrywało już nawet sześcioma bramkami.
Początek drugiej połowy przypieczętował losy meczu. Goście znowu potrzebowali kilku minut, żeby zdobyć pierwszego gola po przerwie, a do tego fundowali rywalom kolejne straty piłki. Hannover skrupulatnie to wykorzystywał, dokładając bramkę za bramką po szybkich kontrach. Przy stanie 27:20 przewaga wynosiła siedem trafień, a chwilę później wzrosła do 32:22. Trener gości Ben Matschke próbował ratować sytuację, wprowadzając grę siedem na sześciu, ale bez klasycznego rozgrywającego przy kole jego drużyna nie potrafiła znaleźć skutecznych rozwiązań.
W końcówce Hannover spokojnie zarządzało przewagą. Ostatnią bramkę na 36:28 zdobył Fabrice-Joel Wolf - co ważne, był to jego pierwszy gol w Bundeslidze.
Birlehm i Fischer - bohaterowie zwycięzców
Fundamentem sukcesu Hannover była skuteczna obrona, wspierana przez znakomitą grę bramkarza. Joel Birlehm zatrzymał aż 10 rzutów i wielokrotnie inicjował błyskawiczne kontrataki. Hannover zdobyło w ten sposób sześć bramek z szybkich kontr, przy stuprocentowej skuteczności.
W ataku TSV imponowała skutecznością na poziomie około 68 procent. Absolutnym liderem był Justus Fischer - dziewięć goli z okolic koła, przy grze praktycznie nie do zatrzymania. Solidnie wspierali go August Pedersen (6 bramek), a także Renars Uscins i Sebastian Heymann (po 5). Heymann, który latem przyszedł z Rhein-Neckar Löwen, podsumował mecz krótko: „Myślę, że byliśmy tu od pierwszej sekundy i utrzymaliśmy to przez pełne 60 minut. Graliśmy agresywnie w obronie i mieliśmy za plecami bardzo, bardzo dobrego bramkarza.”
Göppingen bez szans kadrowych
Goście przez całe spotkanie borykali się z problemami personalnymi. Zabrakło kilku rozgrywających przy kole, a Ludvig Jurmala Aström doznał kontuzji jeszcze podczas rozgrzewki. Matschke musiał improwizować - przy kole ustawiał Neudecka i Victora Klövego, a czasem w ogóle rezygnował z klasycznego rozgrywającego, wystawiając czterech graczy tyłu ataku. Efekt? Aż 14 strat piłki i skuteczność rzutów na poziomie zaledwie 64 procent. Wyróżniali się Rutger ten Velde (6 bramek, w tym 3 z rzutów karnych) oraz młody Elias Newel, ale to zdecydowanie za mało. Martin Hanne, były zawodnik Hannover, podsumował dzień po meczu: „Pokazaliśmy charakter i walczyliśmy, ale brakowało nam dziś efektywności, żeby odwrócić losy spotkania.”
Tabela i kolejne mecze
Po tym zwycięstwie TSV Hannover-Burgdorf awansowało z piątego na czwarte miejsce, notując bilans 9:3 punktów. Göppingen ze stosunkiem 6:6 osunęło się z siódmej na ósmą pozycję.
Obydwa zespoły wracają do akcji w najbliższą sobotę, 3 października. Hannover zagra na wyjeździe z MT Melsungen (godz. 20:00), natomiast Göppingen zmierzy się z SG Flensburg-Handewitt (godz. 19:00).
Statystyki meczu
TSV Hannover-Burgdorf - FRISCH AUF! Göppingen 36:28 (18:15)
- TSV Hannover-Burgdorf: Birlehm (10 parad), Gade; Fischer 9, Pedersen 6/1, Uscins 5, Heymann 5, Weber 5, Edvardsson 3, Michalczik 1, Poulsen 1, Wolf 1, Gudjonsson, Stutzke, Rodriguez, Kothe, Dietzsch
- FRISCH AUF! Göppingen: Sæverås (5 parad), Buchele (5 parad); ten Velde 6/3, Newel 4, Lastro 4, Persson 3, Sunnefeldt 3, Hanne 3, Beneke 2, Neudeck 2, Klöve 1, Goßner, Aström
- Najlepsi zawodnicy: Justus Fischer (HPI 96) / Franko Lastro (HPI 78)
- Kary czasowe: 1:1
Źródło: opel-hbl.de





