Löwen kontrolowali, ale nie dobili rywala
Lepiej w to spotkanie weszli gospodarze. Hannover dzięki skutecznej obronie i szybkim kontratakom szybko odskoczyło na 10:7, zmuszając przy tym rywali do licznych strat technicznych. W tej fazie gry nieocenieni byli Renars Uscins i Justus Fischer, którzy napędzali szybką grę Recken.
Sytuacja zaczęła się jednak zmieniać, gdy trener gości Maik Machulla postawił na grę w przewadze sześciu zawodników w polu. Jacob Arenth Lassen zaczął rządzić w centrum ataku Löwen - goście wyeliminowali błędy, sukcesywnie odrabiali straty i ostatecznie objęli prowadzenie. Do przerwy było 13:14, a oba zespoły zaprezentowały w pierwszej połowie zupełnie inne oblicze.
Po zmianie stron Rhein-Neckar Löwen nadal dominowali. Systematyczne pozycyjne rozgrywanie piłki wokół Lassena i Haukura Thrastarsona, wspierane przez świetnie broniącego Davida Spätha, pozwoliło gościom odskoczyć na 26:21. Hannover nie znajdowało sposobu w obronie, choć w ataku wciąż pozostawało groźne.
Tissier przejmuje dowodzenie, Pedersen nie myli się z siedmiu metrów
Ostatnie minuty należały jednak do gospodarzy. To Leif Tissier wziął sprawy w swoje ręce - rozgrywający zanotował siedem trafień, z czego kilka z rzędu w kluczowych momentach końcówki. Razem z Danielem Weberem, który terroryzował rywali siedmioma golami i skutecznymi kontratakami, nakręcili serię 5:0 i doprowadzili do remisu.
Hannover nie zatrzymało się nawet wtedy, gdy po drugiej karze czasowej dla Mariana Michalczika musiało przez chwilę grać w osłabieniu. Paradoksalnie to Löwen, grając w przewadze 6:5, nie potrafili znaleźć żadnego rozwiązania. Puentą był zimny strzał Augusta Pedersena na 19 sekund przed końcem - 32:31. Duńczyk był tego wieczoru bezlitosny z linii siedmiu metrów: wykorzystał wszystkie osiem rzutów karnych, kończąc mecz z dorobkiem dziesięciu bramek. Ostatni atak Lassena zatrzymał Simon Gade i Hannover mogło świętować.
Späth wskazuje na chroniczny problem Löwen
Po meczu nie krył rozczarowania David Späth, który mimo 12 parad nie uchronił swojego zespołu przed porażką: „To problem, który mamy już od roku - nie potrafimy konsekwentnie dowieźć wyniku do końca. Zaprzepaścić pięciobramkowe prowadzenie bardzo boli".
Tissier z kolei wskazał na taktyczny klucz do odwrócenia losów spotkania: „Myślę, że gra siedem na sześć była dla nas decydująca. Zaczęliśmy to lepiej wykorzystywać, zwłaszcza blokując na czwartej pozycji. W obronie też złapaliśmy lepszy rytm, bo wcześniej Jacob praktycznie robił z nami co chciał".
Tabela i najbliższe mecze
Po pierwszej kolejce TSV Hannover-Burgdorf zajmuje piąte miejsce z dorobkiem 2:0 punktów. Rhein-Neckar Löwen są siódmi z kompletem porażek (0:2).
Oba zespoły wracają do akcji już w środę, 2 września 2026 roku. Hannover zagra o 19:00 na wyjeździe z HC Erlangen, natomiast Löwen o 20:00 podejmą u siebie VfL Gummersbach.
Statystyki meczu
TSV Hannover-Burgdorf - Rhein-Neckar Löwen 32:31 (13:14)
- TSV Hannover-Burgdorf: Birlehm (5 parad), Gade (3 parady), Katsigiannis; Pedersen 10/8, Tissier 7, Weber 7, Uscins 6, Fischer 1, Poulsen 1, Heymann, Michalczik, Zechel, Stutzke, Fielitz, Kothe, Edvardsson, Dietzsch
- Rhein-Neckar Löwen: Späth (12 parad), Jensen (1 parada); Thrastarson 7, Baijens 5, Seesing 5, Lassen 4, Steinhauser 4, Nothdurft 3, Mahé 3/3, Timmermeister, Jahnke, Mierzwa, Machulla, Jaganjac, Steenaerts, Ciudad-Benitez, Aspenbäck
- Najlepsi zawodnicy: Leif Tissier (HPI 89) / Jacob Arenth Lassen (HPI 85)
- Kary czasowe: 2 (Hannover) / 1 (Löwen)
Źródło: opel-hbl.de





