Mecz zaczął się dla Hammarby wymarzenie. Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem zespół z pierwszej dywizji miał szansę na zdobycie kilku bramek dzięki rzutom wolnym - i skorzystał z niej w stu procentach, trafiając wszystkie sześć. Gdy Hallby dodatkowo nie mogło złapać rytmu w grze, prowadzenie błyskawicznie urosło do 9:1.
Zwycięstwo woli i charakteru
Hallby jednak się obudziło i odpowiedziało serią czterech goli z rzędu, lecz Hammarby nie dało się zaskoczyć. Nowe nabycie w składzie, Kaja Stojilkovic, dorzuciła dwie ważne bramki i gospodarze utrzymywali bezpieczny dystans. Mimo że rywale prezentowali się coraz lepiej w miarę upływu pierwszej połowy, Hammarby schodziło do szatni z wynikiem 15:13, strzelając gola dosłownie na ostatnich sekundach.
Druga połowa przyniosła wyrównaną walkę. Hallby szybko zmniejszyło straty, Hammarby jednak odpowiedziało i odbudowało przewagę. Czas na odpoczynek wzięty przez Hallby przyniósł wprawdzie efekt - dwie bramki z rzędu - ale drużyna z Jönköpingu nie potrafiła odwrócić biegu meczu. Na dziesięć minut przed końcem było już 24:19 dla Hammarby.
Bohaterka w bramce
Kluczową postacią okazała się bramkarka Moa Björck, która zatrzymała aż 17 z 40 rzutów, wielokrotnie ratując swój zespół w najtrudniejszych momentach. Ostatnią bramkę meczu dołożyła Maya Stål, przypieczętowując tym samym sensacyjną wygraną 27:23.
Rewanż odbędzie się w sobotę w Jönköpings idrottshus. Hammarby jedzie tam z czterema bramkami zapasu i z pewnością w roli faworyta - co jeszcze kilka dni temu było nie do pomyślenia.
Pozostałe wyniki Pucharu Szwecji
- HK Malmö - Kristianstad HK 28:31
- HF Karlskrona - Ystads IF 26:34
- Tumba HBK - OV Helsingborg 28:35
- IF Hellton Karlstad - Skara HF 15:40
- Eslövs HK - H65 Höör 29:40
- Eskilstuna Guif - VästeråsIrsta 27:38
Źródło: handbollskanalen.se





