Po dwóch kolejkach bez punktu Hallby przystępowało do meczu z OV Helsingborg pod presją - musiało wygrać.
Świetny start i solidna obrona
Hallby weszło w spotkanie agresywnie w obronie, a świetnie spisywała się bramkarka Gry Bergdahl. W pierwszym kwadransie gospodynie straciły zaledwie cztery bramki i szybko odskoczyły na pięć trafień. Defensywa grała stabilnie do końca pierwszej połowy i na przerwę Hallby schodziło z bezpieczną przewagą.
Helsingborg wraca do gry
Po zmianie stron beniaminek zdyscyplinował grę w obronie, a jego bramkarka zaczęła bronić skuteczniej. Ekipa ze Skanii systematycznie odrabiała straty i w końcówce, po trafieniu Amandy Andersson, wyszła na prowadzenie 19:18.
Watson ratuje Hallby
Wydawało się, że Hallby zmierza ku trzeciej z rzędu porażce. Wtedy do akcji wkroczyła Alize Watson. 19-latka zdobyła swoją piątą bramkę w tym meczu i doprowadziła do wyrównania. Po kolejnych dobrych akcjach w obronie gospodynie odskoczyły na dwie bramki i wygrały 21:19.
Źródło: handbollskanalen.se





