Letnie okno transferowe przyniosło Bundeslidze szereg głośnych nazwisk. Do VfL Gummersbach trafił Alex Dujshebaev, jego brat Dani Dujshebaev zasilił MT Melsungen, a Aymeric Minne dołączył do SG Flensburg-Handewitt. Do tego dochodzą zapowiadane już kontrakty z kolejnymi gwiazdami, w tym z Diką Memem. Prezydent HBL Uwe Schwenker nie kryje satysfakcji - jego zdaniem to wyraźny sygnał, że światowa elita znów zwraca wzrok w stronę Niemiec.
Liga coraz głębsza i coraz bardziej wyrównana
Schwenker zwraca uwagę na jeszcze jedną istotną zmianę. Czasy, gdy Bundesligę dzieliły między siebie wyłącznie THW Kiel i SG Flensburg-Handewitt, odeszły w przeszłość. Dziś o mistrzostwo realnie walczy pięć, a nawet sześć klubów, co sprawia, że liga stała się znacznie bardziej atrakcyjna i nieprzewidywalna.
Twarze sportu kluczem do sukcesu marketingowego
Sportowa jakość to jednak tylko część układanki. Schwenker zapowiada, że liga musi teraz przekuć ten potencjał na większą rozpoznawalność i zasięg medialny. Liga ma już nowego sponsora tytularnego - Opla - oraz długoterminowe umowy telewizyjne z platformą Dyn i stacjami publicznymi. Fundamenty finansowe stoją mocno. Teraz czas na wizerunek.
„Musimy po prostu robić więcej w mediach. Sport promuje się przez twarze - i w piłce ręcznej jest dokładnie tak samo" - podkreśla Uwe Schwenker.
Strategia jest prosta: pokazać osobowości zawodników, ich historie, to, co dzieje się za kulisami. Uczynić z gwiazd rozpoznawalne twarze nie tylko w środowisku kibicowskim, ale w szerokim odbiorze społecznym. Ambicje sięgają dalej niż tylko zbliżające się mistrzostwa świata rozgrywane na niemieckich parkietach.
Dika Mem i bracia Costa mają wywindować ligę komercyjnie
HBL oficjalnie potwierdziło, że największe gwiazdy zostaną znacznie intensywniej zaangażowane w działania marketingowe. Celem jest sprawienie, by zawodnicy tacy jak Dika Mem stali się znani daleko poza środowiskiem piłki ręcznej.
Kapitana reprezentacji Niemiec niepokoją konsekwencje dla reszty Europy
Nie wszyscy jednak patrzą na te zmiany wyłącznie z entuzjazmem. Johannes Golla, kapitan niemieckiej kadry, przyznaje, że masowy napływ światowej klasy zawodników do Bundesligi to dowód na rosnącą jakość rozgrywek. Jednocześnie obawia się, że ta tendencja może poważnie osłabić czołowe kluby spoza Niemiec, które tracą swoich liderów na rzecz bogatszej i coraz bardziej atrakcyjnej ligi.
Źródło: hbold.dk





