Po tym, jak Holandia nie zdołała awansować na najbliższe mistrzostwa świata, federacja postanowiła rozstać się ze Staffanem Olssonem i poszukać nowego selekcjonera. Coraz głośniej mówi się, że jego następcą może zostać Gudmundur Gudmundsson - jeden z najbardziej doświadczonych szkoleniowców w europejskiej piłce ręcznej.
Bogate CV przemawia za Islandczykiem
65-letni Gudmundsson ma na swoim koncie osiągnięcia, którymi mało który trener może się pochwalić. Jako selekcjoner Islandii doprowadził tę reprezentację do srebrnego medalu na igrzyskach olimpijskich w Pekinie w 2008 roku - w finale jego podopieczni ulegli właśnie Francji. Dwa lata później Islandia sięgnęła po brąz na mistrzostwach Europy.
Największy sukces w karierze trenerskiej Gudmundssona to jednak złoty medal olimpijski wywalczony z Danią podczas igrzysk w Rio de Janeiro w 2016 roku. To właśnie ten tytuł ugruntował jego pozycję jako szkoleniowca światowej klasy.
Zna też bundesligę jak własną kieszeń
Gudmundsson doskonale orientuje się również w realiach niemieckiej piłki ręcznej. W latach 2010-2014 prowadził Rhein-Neckar Löwen, a następnie w sezonie 2020/2021 objął MT Melsungen. Ostatnim jego miejscem pracy był duński Fredericia HK, z którym rozstał się jesienią 2025 roku.
Trudne zadanie przed Holendrami
Jeśli transfer dojdzie do skutku, Gudmundsson stanie przed niełatwym wyzwaniem. Holendrzy muszą się odbudować, a już w listopadzie ruszają kwalifikacje do mistrzostw Europy 2028. Rywalami Oranje w grupie będą Finlandia i Litwa, a w marcu 2027 roku czekają ich dwa starcia z Chorwacją.
Dla samego Gudmundssona byłoby to kolejne ciekawe wyzwanie na arenie międzynarodowej - tym razem z selekcją, która dopiero szuka swojego nowego oblicza.
Źródło: handnews.fr




